Emocje w walce o utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie nie słabną. W 28. kolejce Widzew Łódź wywalczył cenne trzy punkty, Legia bezmyślnie upuściła dwa w doliczonym czasie gry, a Pogoń Szczecin z niepokojem czeka na mecz, który może przesądzić o jej ligowym losie.
Widzew wygrywa w końcówce
Łodzianie podejmowali na własnym stadionie ostatnią w tabeli Bruk-Bet Termalicę Nieciecza w meczu, który z góry wyglądał jak obowiązkowe trzy punkty. Rzeczywistość okazała się jednak dużo bardziej stresująca. Pierwsza połowa była jałowa i zakończyła się bezbramkowym remisem ku rosnącej frustracji trybun. Przełom nastąpił dopiero w 68. minucie, gdy Arkadiusz Kasperkiewicz z Termalicy zobaczył drugą żółtą, a co za tym idzie czerwoną kartkę. Przez ponad 20 minut Widzew atakował w przewadze, lecz dopiero w 89. minucie Sebastian Bergier trafił do siatki i przypieczętował wygraną 1:0.
Wynik nie wystarczył jednak, by wyrwać się ze strefy spadkowej — Widzew wciąż zajmuje 16. miejsce z 33 punktami, tyle samo co 17. Arka Gdynia.
Legia traci punkty w ostatniej chwili
Legia Warszawa podejmowała Górnika Zabrze w sobotni wieczór i przez długie 90 minut wszystko wskazywało na cenne zwycięstwo. W 82. minucie Rafał Augustyniak zamienił na gola rzut karny i „Wojskowi” prowadzili 1:0. Katastrofa przyszła w ostatniej akcji spotkania — po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Paweł Bochniewicz wyrównał na 1:1 i wprawił warszawski stadion w niemoc.
Trener Górnika Michal Gašparik nie ukrywał satysfakcji po meczu. — Chłopcy walczyli do 96. minuty, wierzyli że możemy jeszcze strzelić bramkę i ją strzeliliśmy. Ten punkt myślę, że jest bardzo ważny dla nas — podkreślił słowacki szkoleniowiec. Trener Legii Marek Papszun był z kolei gościem pomeczowej konferencji prasowej, której zapis opublikował oficjalny kanał YouTube klubu.
Niebezpieczna sytuacja Pogoni
Szczecinianie są w poważnych tarapatach. Po porażce 0:2 z Legią Warszawa w Lany Poniedziałek (6 kwietnia) Pogoń obsuwa się w dół tabeli. Z 31 punktami po 27 kolejkach zajmuje miejsca w bezpośrednim sąsiedztwie strefy spadkowej, a ujemny bilans bramkowy (33:37) nie napawa optymizmem. Co gorsza, już w poniedziałek 13 kwietnia Portowcy zmierzą się z Piastem Gliwice na wyjeździe — bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie.
Przypomnijmy, że jeszcze na przełomie roku kibice ze Szczecina bali się tego scenariusza. Już w zimowych analizach ostrzegano: — Jak będą wpadki, to znajdziemy się w strefie spadkowej i zrobi się wielki problem. Problem się ziścił — Pogoń z klubu o europejskich ambicjach stała się drużyną walczącą o przeżycie w Ekstraklasie.
Tabela strefy spadkowej (po 28. kolejce)
| Miejsce | Drużyna | Pkt | Bilans |
|---|
| Miejsce | Drużyna | Pkt | Bilans |
|---|---|---|---|
| 15. | Arka Gdynia | 33 | 25:41 |
| 16. | Widzew Łódź | 33 | – |
| 17. | Bruk-Bet Termalica Nieciecza | (ostatnia) | – |
Pogoń Szczecin z 31 punktami balansuje tuż nad tą trójką i przed meczem z Piastem nie może pozwolić sobie na kolejną wpadkę. Sześć kolejek do końca sezonu i różnica zaledwie kilku punktów między kilkoma drużynami gwarantują, że dramatyczny finał rozgrywek jest nieunikniony.



