Wielki wieczór w Lidze Mistrzów. We wtorek, 14 kwietnia, kibice piłki nożnej będą świadkami dwóch emocjonujących rewanżowych starć ćwierćfinałowych. O godzinie 21:00 na Wanda Metropolitano w Madrycie Atletico zmierzy się z Barceloną, a niemal równocześnie na Anfield Liverpool podejmie PSG. Obie pary przystępują do rewanżów z identycznym wynikiem z pierwszych meczów – 0:2 – co stawia hiszpańskich i angielskich kibiców w obliczu historycznych odrabiań strat.
Atletico Madryt – FC Barcelona: Stracone dwie bramki na Camp Nou
Tydzień temu Atletico Madryt zapisało się w historii, wygrywając po raz pierwszy na Camp Nou pod wodzą Diego Simeone. Gole w pierwszym meczu zapewniły Madrycie 2:0, a Barcelona do rewanżu przystępuje bez prawa do błędu. Dodatkowym ciosem dla Katalończyków była czerwona kartka dla Paua Cubarsíego, który wyleciał z boiska za faul na wychodzącym na pozycję Giuliano Simeone.
Simeone ostrożny mimo przewagi
Trener Atletico Diego Simeone po wygranej w Barcelonie zachował spokój i przestrzegał przed euforią. – Będzie trudno, prawdopodobnie zmierzymy się z najlepszą ofensywą w Europie. Będziemy walczyć z tym samym entuzjazmem i determinacją – powiedział wcześniej Argentyńczyk. Po triumfie na Camp Nou dodał: – Przyjazd tam jest zawsze trudny. Wygrali 22 z 23 ostatnich meczów, strzelając gole w każdym z nich – zaznaczył, mimo korzystnego wyniku apelując o ostrożność przed rewanżem.
Forma przed rewanzem: Atletico potknęło się, Barca rozgromiła rywala
Bezpośrednio przed rewanżem obydwie drużyny rozegrały mecze ligowe, które dają pewien obraz ich dyspozycji. Barcelona w derbach pokonała Espanyol aż 4:1, prezentując zabójczą skuteczność w ataku. Tymczasem Atletico niespodziewanie przegrało z Sevillą 1:2, co może sugerować chwilową niestabilność. Przewidywane składy wskazują, że Simeone postawi na sprawdzony układ z Griezmannem i Alvarezem w ataku, natomiast Hansi Flick w Barcelonie wystawi Lewandowskiego jako jedynkę.
Liverpool – PSG: Anfield musi zdziałać cuda
Na Anfield sytuacja jest równie dramatyczna. W pierwszym meczu w Paryżu PSG dominowało w sposób przytłaczający – 74% posiadania piłki i 18 strzałów do zaledwie trzech Liverpoolu, który nie oddał nawet celnego uderzenia. Desiré Doué otworzył wynik, a Khvicha Kvaratskhelia podwyższył po przerwie, pieczętując wygraną 2:0.
Slot: Anfield może zdziałać cuda
Arne Slot po porażce w Paryżu otwarcie przyznał, że PSG było zdecydowanie lepszą drużyną, a Liverpool przez wiele fragmentów meczu grał w trybie przetrwania. Jednocześnie Holender podkreślił, że atmosfera na Anfield i kibice mogą zmienić bieg wydarzeń w rewanżu, a jego drużyna musi zagrać znacznie lepiej. – Zeszłego sezonu na Anfield po 10 minutach mogliśmy prowadzić 2:0 – powiedział trener PSG Luis Enrique, sugerując, że jego podopieczni nie zamierzają zadowolić się rolą obrońcy wyniku.
PSG kontra forma Liverpoolu
Liverpool przystępuje do rewanżu w bardzo trudnym momencie. W ćwierćfinale Pucharu Anglii The Reds zostali rozbici przez Manchester City aż 0:4. Tymczasem PSG prezentuje się znakomicie – przed rewanżem paryżanie mogą pochwalić się serią czterech kolejnych zwycięstw. Luis Enrique po wygranej w pierwszym meczu stwierdził, że zasłużyli na zwycięstwo i mogli zdobyć więcej bramek, a na Anfield jego drużyna zagra z nastawieniem na wygraną i awans.
Gdzie oglądać mecze Ligi Mistrzów?
Oba rewanże ćwierćfinałowe Ligi Mistrzów – Atletico Madryt – FC Barcelona oraz Liverpool – PSG – można oglądać na Canal+ Extra 1 i Canal+ Extra 2 oraz w serwisie Canal+ Online. Oba mecze rozpoczynają się o godzinie 21:00. Wieczór zapowiada się niezwykle emocjonująco – historia Ligi Mistrzów zna przypadki spektakularnych odrabiań strat, jednak statystyki i forma są dziś po stronie Atletico i PSG.



