Udostępnij artykuł:

Kacper Tomasiak zdobył trzeci medal na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich Mediolan Cortina 2026. W konkursie duetów na dużej skoczni w Predazzo razem z Pawłem Wąskiem wywalczyli srebro, ustępując tylko Austrii. Brąz trafił do Norwegów, a konkretnie do duetu Johann Andre Forfang i Kristoffer Eriksen Sundal.

Jak Polacy zdobyli srebro i dlaczego ten konkurs był inny niż wszystkie

Duety na igrzyskach to nowość i ten konkurs miał dokładnie taki scenariusz, jakiego nikt nie chce w finale, czyli pogodę rozdającą karty. Po dwóch seriach Polska była druga z 547,3 punktu, za Austrią i przed Norwegią, Niemcami, Słowenią oraz Japonią. W trzeciej serii zaczęło się załamanie warunków, wiatr i śnieg przeszkodziły w skokach, a po próbie Tomasiaka Polacy spadli na trzecie miejsce i wyglądało na to, że medal ucieka.

Wtedy FIS podjęła decyzję o anulowaniu całej trzeciej serii. To oznaczało, że liczy się klasyfikacja po dwóch rundach i dlatego srebro wróciło do Polski. Wąsek i Tomasiak wygrali ten medal skokami, a nie cudem, bo to oni byli na drugim miejscu po dwóch pełnych, ocenianych seriach.

Skoki Wąska i Tomasiaka, które ustawiły wynik

W pierwszej serii Wąsek poleciał 133,5 metra i dał Polsce mocne wejście w konkurs. Chwilę później Tomasiak skoczył 135,5 metra i utrzymał drużynę w grze o medal, gdy rywale zaczęli dokładać dalekie próby.

W drugiej serii Wąsek uzyskał 129,5 metra, a Tomasiak znowu dołożył 135,5 metra, co pozwoliło Polsce wskoczyć na drugie miejsce i utrzymać je do końca liczącej się części zawodów. Austria miała przewagę dzięki bardzo dalekim skokom Jana Hoerla i Stephana Embachera, w tym 139 metrów Embachera na koniec drugiej serii, co ustawiło złoto.

Wypowiedzi po medalu, ulga i niedowierzanie

Po konkursie Wąsek przyznał, że dalej nie wierzy, jak to się rozstrzygnęło, mówił o tym, że to piękna sprawa i że po ciężkim sezonie, który wiele razy go łamał na skoczni, ten medal ma dla niego szczególne znaczenie. Tomasiak i Wąsek odbierali medale podczas ceremonii w Predazzo, a relacje podkreślały, że to był wielki wieczór dla polskich skoków.

Trzeci medal Tomasiak

To srebro w duetach jest trzecim krążkiem Tomasiaka na ZIO 2026. Wcześniej zdobył srebrny medal w konkursie indywidualnym na skoczni normalnej, a potem dołożył brąz na dużej skoczni. W praktyce oznacza to, że 19 latek wyjeżdża z Predazzo jako multimedalista olimpijski i największy bohater polskiej kadry w tych zawodach.

Dla Tomasiaka to potwierdzenie, że jego dwa indywidualne medale nie były jednorazowym wyskokiem. Dla Wąska to pierwszy olimpijski medal i sygnał, że wreszcie dołożył do talentu wynik na największej imprezie. A dla polskich skoków to historia, której dawno nie było, bo trzy medale jednego zawodnika na jednych igrzyskach to coś, co od razu zmienia sposób patrzenia na całą dyscyplinę.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *