Hiszpania w Los Angeles spróbuje zatrzymać ofensywny huragan Belgii, a dzień wcześniej w Bostonie Maroko będzie chciało wziąć rewanż na Francji za półfinał z 2022 roku. Obie pary ćwierćfinałów MŚ 2026 łączą gwiazdy absolutnego światowego topu, rekordowe serie i mocne narracje, które sprawiają, że te mecze są obowiązkową pozycją dla każdego kibica.
Hiszpania – Belgia: żelazna defensywa kontra ofensywny huragan
Ćwierćfinał Hiszpania – Belgia zostanie rozegrany 10 lipca o 21:00 czasu polskiego na stadionie w Inglewood pod Los Angeles, a La Roja wchodzi w to spotkanie z etykietą najlepszej defensywy turnieju. Hiszpanie nie stracili bramki w sześciu kolejnych meczach mistrzostw świata, co jest rekordem mundialu, a Unai Simón przedłużył serię bez gola do 609 minut.
Belgowie z kolei przewodzą jednemu z najgroźniejszych ataków MŚ 2026 i do ćwierćfinału awansowali po efektownym zwycięstwie 4:1 nad USA. W tamtym spotkaniu dwie bramki zdobył Charles De Ketelaere, a po jednym trafieniu dołożyli Hans Vanaken i Romelu Lukaku, który sięgnął już 93 goli w narodowych barwach.
Droga Hiszpanii i Belgii do ćwierćfinału
Hiszpania o miejsce w najlepszej ósemce świata walczyła w hicie 1/8 finału przeciwko Portugalii, wygrywając 1:0 po bardzo dojrzałym, kontrolnym występie. Mistrzowie Europy konsekwentnie łączą solidną organizację gry z umiejętnością przyspieszenia w kluczowych momentach, co wcześniej przyniosło im m.in. pewne zwycięstwo 3:0 nad Austrią po dublecie Mikela Oyarzabala i golu Pedro Porro.
Belgia w fazie pucharowej pokazała, że potrafi zareagować na presję – mimo zamieszania wokół anulowanej dyskwalifikacji Folarina Baloguna Czerwone Diabły pewnie rozbiły USA. Dzięki temu po raz kolejny zameldowały się w strefie medalowej, a zwycięstwo nad Hiszpanią dałoby im drugi awans do półfinału mistrzostw świata w XXI wieku.
Gwiazdy i atuty La Roja oraz Czerwonych Diabłów
Jednym z głównych atutów Hiszpanii jest szeroka kadra pełna jakości – od młodych gwiazd pokroju Lamine’a Yamala i Pedriego po kreatywnych pomocników i bocznych obrońców świetnie współpracujących z pressingiem całego zespołu. Zespół Luisa de la Fuente imponuje intensywnością gry bez piłki, a liczba czystych kont pokazuje, że pressing zaczynający się już na połowie rywala realnie przekłada się na minimalizowanie zagrożenia pod własną bramką.
Belgię ciągną do przodu przede wszystkim ofensywne gwiazdy – Lukaku jako klasyczna „dziewiątka” oraz Kevin De Bruyne kreujący sytuacje z głębi pola. Do tego dochodzi szerokie wsparcie z boków w postaci Thomasa Meuniera i dynamicznych skrzydłowych, co sprawia, że Czerwone Diabły potrafią stworzyć przewagę liczebną praktycznie w każdym sektorze boiska.
W kontekście szans, bukmacherskie i eksperckie analizy zwykle lekką przewagę dają Hiszpanii ze względu na jej defensywną stabilność i formę na całym turnieju. Belgia pozostaje jednak jedną z najgroźniejszych drużyn w kontrataku i grze z przejścia, więc jeden błąd La Roja może całkowicie odwrócić narrację tego ćwierćfinału.
Francja – Maroko: rewanż za Katar i starcie dwóch światów
Drugim ćwierćfinałem jest mecz Francja – Maroko, który odbędzie się 9 lipca w Bostonie i już teraz określany jest jako rewanż za półfinał MŚ 2022, wygrany przez Trójkolorowych 2:0. Maroko po raz drugi z rzędu zameldowało się w ćwierćfinale mundialu, a w Katarze sięgnęło po sensacyjne czwarte miejsce, czym na stałe zapisało się w historii turnieju jako pierwszy afrykański półfinalista.
Francja weszła do najlepszej ósemki po zwycięstwie 1:0 nad Paragwajem – o awansie przesądził rzut karny wykorzystany przez Kyliana Mbappé w 70. minucie. Napastnik Realu Madryt ma już 19 goli na mistrzostwach świata, ustępując jedynie Lionelowi Messiemu z 20 trafieniami, a w obecnej edycji obaj prowadzą w klasyfikacji strzelców z siedmioma bramkami.
Forma, gwiazdy i szanse w starciu Francji z Marokiem
Maroko w 1/8 finału pokonało współgospodarzy turnieju, Kanadę, aż 3:0, imponując skutecznością po przerwie. Dwie bramki zdobył Azzedine Ounahi, a wynik w doliczonym czasie gry ustalił Soufiane Rahimi, potwierdzając, że drużyna z północno‑zachodniej Afryki potrafi świetnie wykorzystywać przestrzeń zostawianą przez zmęczonego rywala.
Francja wciąż dysponuje jednym z najmocniejszych składów na świecie – od Mbappé przez klasowych pomocników po solidną, fizyczną defensywę zdolną neutralizować rywali w polu karnym. Eksperci i analitycy typują Trójkolorowych jako faworyta tego ćwierćfinału, ale zgodnie podkreślają, że Maroko postawi im bardzo trudne warunki i będzie chciało odgryźć się za porażkę sprzed czterech lat.
W narracji przed meczem kluczowe będą więc trzy pytania: czy Mbappé utrzyma kosmiczną skuteczność, czy marokańska defensywa ponownie zdoła zatrzymać jednego z gigantów światowego futbolu oraz czy presja rewanżu bardziej uskrzydli, czy obciąży drużynę z Afryki. Niezależnie od odpowiedzi, ćwierćfinały Hiszpania – Belgia i Francja – Maroko mają wszystkie argumenty, by stać się spotkaniami, o których kibice będą mówić jeszcze długo po zakończeniu mundialu 2026.


