Udostępnij artykuł:

Ścieżka do ćwierćfinałów: Norwegia i Anglia – historia się powtarza, ale inaczej

Norwegia po raz pierwszy w historii dotarła do ćwierćfinału mistrzostw świata, eliminując kolejno Wybrzeże Kości Słoniowej, Brazylię i w drodze kwalifikacyjnej Włochy. W 1/16 finału Wikingowie pokonał Wybrzeże Kości Słoniowej 2:1, a gola na 2:1 w 86. minucie strzelił Erling Haaland, który w turnieju już ma pięć bramek. W 1/8 finału Norwegia wyeliminowała Brazylię 2:1, kiedy Haaland w 79. i 90. minucie „zrobił wielkiego Haaland” – dwa gole w dwie minuty – i dał Norwegii pierwsze w historii zwycięstwo w meczu fazy pucharowej mistrzostw świata.

Anglia również przeszła drogę przez dramaty: w 1/8 finału pokonała Meksyk 3:2 na Estadio Azteca w Mexico City, bijąc się z emocjami i prowadząc po szalonym meczu. Nowy selekcjoner Anglii (w 2026 roku) w wypowiedziach podkreślał, że angielska młodzież musi nauczyć się cierpieć i zwyciężać w takich momentach – co dokładnie się stało w meczu z Meksykiem. Anglia w ćwierćfinale ma więc norweską barierę: Norwegia od 1998 roku nie była w fazie pucharowej, ale teraz ma w Haalandzie i Ødegaardzie gwiazdy, które potrafią decydować o wyniku w końcówkach.

Ścieżka do ćwierćfinałów: Argentyna i Szwajcaria – obrońcy i mistrzowie karne

Argentyna, obrońca tytułu, w 1/8 finału z Egiptem rozegrała jeden z najbardziej dramatycznych meczów mundialu: dwukrotnie traciła prowadzenie, ale po dogrywce i rzutach karnych wygrała 3:2 i awansowała do ćwierćfinału. Lionel Scaloni po meczu powiedział, że „to jest Argentyna – cierpienie i dawanie wszystkiego”, a jednocześnie przyznał, że mecz z Republiką Zielonego Przylądka (wcześniej w 1/16) był dla niego najtrudniejszym w karierze trenerskiej. Albicelestes w ćwierćfinale mają więc nie tylko Egipt, ale też psychologiczną odporność: przetrwały dwa upadki, ale jechały do końca.przegladsportowy.

Szwajcaria również przeszła przez piekło: w 1/8 finału z Kolumbią wygrała po rzutach karnych, lepiej wykonując je niż rywal, co dało jej miejsce w ćwierćfinale. Muratis, szwajcarski selekcjoner, podkreślał, że drużyna jest „zgrana, inteligentna i gotowa na każdy scenariusz”, a w wypowiedziach po meczu mówił, że „rzuty karne są jak małe mistrzostwa świata w mistrzostwach świata”. Szwajcaria w ćwierćfinale ma więc Argentynę, która jest nie tylko obrońcą tytułu, ale też drużyną, która wie, jak cierpieć i jak wygrywać w końcówkach.przegladsportowy.

Forma drużyn: Norwegia – atak, Anglia – kontrola, Argentyna – cierpienie, Szwajcaria – karne

Norwegia gra bardzo ofensywnie, z ciężarem na Haalandzie i Ødegaardzie, którzy w turnieju już mają łącznie 7 bramek i 5 asyst. Wikingowie w 1/8 finału z Brazylią pokazali, że potrafią grać pod presją i decydować w końcówkach, co jest kluczowe w ćwierćfinale z Anglią, która też umie atakować, ale z większą kontrolą i dyspozycją. Anglia gra bardziej z kontrolą, z naciskiem na środek pola i szybkie przejścia, a w 1/8 finału z Meksykiem pokazała, że umie wygrywać w trudnych momentach i na stadionie rywala.

Argentyna gra z cierpieniem i dyspozycją, z naciskiem na Messiego i Albicelestes, którzy w 1/8 finału z Egiptem pokazali, że umieją grać pod presją i decydować w końcówkach. Szwajcaria gra z kontrolą i intelektem, z naciskiem na środek pola i szybkie przejścia, a w 1/8 finału z Kolumbią pokazała, że umie wygrywać w trudnych momentach i na stadionie rywala.przegladsportowy.

Wypowiedzi trenerów: nowy selekcjoner Anglii, Scaloni i Muratis

Nowy angielski selekcjoner (w 2026) w wypowiedziach podkreślał, że „młodzież musi nauczyć się cierpieć i zwyciężać w takich momentach”, co dokładnie się stało w meczu z Meksykiem. Scaloni po meczu z Egiptem powiedział, że „to jest Argentyna – cierpienie i dawanie wszystkiego”, a jednocześnie przyznał, że mecz z Republiką Zielonego Przylądka był dla niego najtrudniejszym w karierze trenerskiej. Muratis, szwajcarski selekcjoner, podkreślał, że drużyna jest „zgrana, inteligentna i gotowa na każdy scenariusz”, a w wypowiedziach po meczu mówił, że „rzuty karne są jak małe mistrzostwa świata w mistrzostwach świata”.

Ødegaard, norweski kapitan, w wypowiedziach podkreślał, że „Haaland jest mechanizmem, który decyduje o wyniku w końcówkach”, co dokładnie się stało w meczu z Brazylią. Wypowiedzi wszystkich trenerów wskazują, że ćwierćfinały będą pasjonujące.

Fenomen Haaland: 7 bramek, 2 gole w 2 minuty, pierwszy w historii ćwierćfinał

Erling Haaland w turnieju ma już 7 bramek, a w 1/8 finału z Brazylią strzelił 2 gole w 2 minuty (79. i 90.), co dało Norwegii pierwsze w historii zwycięstwo w meczu fazy pucharowej mistrzostw świata. Haaland jest mechanizmem, który decyduje o wyniku w końcówkach, co dokładnie się stało w meczu z Brazylią, gdzie jego gole w 79. i 90. minucie dały Norwegii 2:1 i awans do ćwierćfinału. W wypowiedziach Haaland podkreślał, że „zimne kąpiele, tłuste steki i sen” są kluczami do formy, co jest dowodem na jego profesjonalizm i dyspozycję.

Haaland w ćwierćfinale z Anglią będzie więc nie tylko napastnikiem, ale też mechanizmem, który decyduje o wyniku w końcówkach, co może być kluczowe w meczu z Anglią, która też umie atakować, ale z większą kontrolą i dyspozycją. Jego fenomen jest więc nie tylko statystyczny, ale też psychologiczny, bo wie, jak grać pod presją i jak decydować w końcówkach.

Podsumowanie: dwa ćwierćfinały, które mogą zadecydować o tytule

Norwegia – Anglia będzie pojedynkiem ataku i kontroli, gdzie Haaland będzie mechanizmem, który decyduje o wyniku w końcówkach. Argentyna – Szwajcaria będzie pojedynkiem cierpienia i inteligencji, gdzie Scaloni i Muratis będą szkoleniowcami, którzy umieją grać pod presją i decydować w końcówkach. Te dwa ćwierćfinały mogą więc zadecydować o tytule, bo jeśli Norwegia i Argentyna wygra, to będą w półfinale, gdzie będą grać z Francją i Hiszpanią, które są faworytami bukmacherów.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *