Udostępnij artykuł:

Kontrakt Roberta Lewandowskiego z FC Barceloną wygasa 30 czerwca 2026 roku. Kapitan reprezentacji Polski do końca kwietnia ma odpowiedzieć na ofertę przedłużenia umowy. Tymczasem z Włoch i USA płyną coraz konkretniejsze sygnały zainteresowania.

Oferta jest, decyzja jeszcze nie

Barcelona złożyła Lewandowskiemu konkretną propozycję. Według doniesień „Mundo Deportivo”, klub zaproponował przedłużenie kontraktu o jeden rok, jednak z drastyczną obniżką wynagrodzenia – nawet o połowę obecnej pensji. Polak zarabia obecnie około 26 milionów euro brutto rocznie. Dyrektorzy Barcelony spotkali się z jego agentem Pinim Zahavim i przekazali jasny komunikat: Lewandowski może zostać, ale w nowej roli i na nowych warunkach. Sam zainteresowany poprosił o czas – chciał porozmawiać z rodziną i miał dać odpowiedź do końca kwietnia.

Jednocześnie „Marca” podkreśla, że Barcelona intensywnie szuka następcy Polaka. Pozyskanie topowego napastnika to dla klubu priorytet na lato – ważniejszy nawet niż wzmocnienie obrony.

Sezon pełen kontrastów

Obecna kampania Lewandowskiego to rollercoaster. Na początku sezonu mierzył się z poważnym kryzysem – w 19 meczach tylko dwa razy zagrał pełne 90 minut, a bilans strzelecki był daleki od standardów sprzed roku. Dla porównania: w poprzednim sezonie zdobył 42 gole w 52 meczach.

Kryzys formy przerwał jednak spektakularny mecz Ligi Mistrzów z Newcastle United w marcu – dwie bramki w pięć minut, wygrana 7:2 i awans do ćwierćfinału. Wcześniej w La Liga wpisał się na listę strzelców w starciu z Mallorcą (3:0) i Villarrealem, choć ten mecz przyniósł mu również poważną kontuzję – złamanie lewego oczodołu. Mimo to Polak chciał wrócić jak najszybciej, nawet w masce ochronnej.

W klasyfikacji strzelców La Ligi „Lewy” zajmuje szóste miejsce z 11 bramkami – zdecydowanie skromniejszy dorobek niż w poprzednich sezonach w Barcelonie.

Juventus, Milan, MLS – opcje na stole

Jeśli Lewandowski odrzuci ofertę Barcelony, ma z czego wybierać. Najpoważniejszym zainteresowanym wydaje się Juventus Turyn – klub oferuje ponad 6 milionów euro rocznie plus bonusy, a transfer popiera m.in. legenda klubu David Trezeguet. W Mediolanie z kolei nacisk na sprowadzenie Polaka podobno wywiera Zlatan Ibrahimovic, choć zimą AC Milan ostatecznie pozyskał innego napastnika.

Za oceanem kusi Chicago Fire z MLS, oferując według mediów kwotę trzykrotnie wyższą niż Juventus. Sam Lewandowski wielokrotnie dawał do zrozumienia, że chce grać jak najdłużej w czołowych europejskich klubach, więc liga amerykańska pozostaje raczej opcją ostateczną.

Co dalej?

Wszystko wskazuje na to, że Lewandowski jest w Barcelonie przeżytkiem dawnej ery. Klub stawia na odmłodzenie ataku – liderami są Lamine Yamal i Raphinha. Decyzja o przyszłości polskiego napastnika jest jednak strategiczna: jeśli zostanie, Barcelona oszczędza na transferach; jeśli odejdzie, musi wydać grube miliony na nowego środkowego napastnika.

Lewandowski kończy w czerwcu 38 lat. Niezależnie od tego, jaką decyzję podejmie, jedno jest pewne – jego pobyt w Barcelonie dobiega końca lub wchodzi w zupełnie nową, skromniejszą fazę. A najbliższe tygodnie przyniosą odpowiedź na pytanie, które zadaje sobie cały polski świat piłkarski.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *