W kolejnym dniu mistrzostw świata 2026 kibice zobaczyli wszystko, co w futbolu najlepsze: efektowne gole, dominację faworytów, ale też dramatyczne końcówki i niespodziewane zwroty akcji. Wybrzeże Kości Słoniowej ograło Ekwador po trafieniu w ostatnich minutach, Szwecja rozbiła Tunezję, Holandia wypuściła wygraną z rąk w starciu z Japonią, a Niemcy wcześniej rozstrzelali debiutujące na mundialu Curacao.
WKS – Ekwador 1:0. Zwycięstwo w doliczonym czasie
Wybrzeże Kości Słoniowej długo biło głową w mur, ale w końcówce dopięło swego i sięgnęło po komplet punktów w starciu z Ekwadorem w grupie E mistrzostw świata 2026. Decydujący cios zadał Amad Diallo, który w 90. minucie wykorzystał jedną z nielicznych klarownych okazji w bardzo wyrównanym spotkaniu.
Dzięki temu WKS po pierwszej serii gier ma na koncie trzy punkty i pozostaje w grze o wyjście z grupy, w której faworytem po efektownej wygranej 7:1 nad Curacao są Niemcy. Ekwadorczycy muszą przełknąć gorzką porażkę – mimo solidnej gry i wyrównanego meczu wracają do hotelu bez zdobyczy punktowej i w kolejnych kolejkach będą pod dużą presją.
Szwecja – Tunezja 5:1. „Trzy Korony” zdemolowały rywala
Szwedzi weszli w mundial 2026 z potężnym przytupem, wygrywając z Tunezją aż 5:1 i od razu zgłaszając mocne aspiracje do awansu z grupy F. Bohaterem spotkania został Ayari, który zaliczył dublet – trafił już w 7. minucie, a później dobił Tunezyjczyków efektownym uderzeniem zza pola karnego w doliczonym czasie gry.
Do siatki rywala wpisali się także Isak, Gyökeres i Svanberg, bezlitośnie wykorzystując kolejne błędy defensywy Tunezji. Jedyną odpowiedź Afrykanów stanowił gol Rekika, ale przy takiej przewadze „Trzech Koron” nie miał on większego znaczenia dla losów meczu. Szwedzi, którzy awans na MŚ 2026 wywalczyli po barażowym thrillerze z Polską, już po pierwszej kolejce są „jedną nogą” w 1/16 finału.
Holandia – Japonia 2:2. Stracona wygrana i „cios” w końcówce
Holandia tylko zremisowała 2:2 z Japonią, choć jeszcze w końcówce była bardzo blisko kompletu punktów w pierwszym meczu grupy F. „Oranje” prowadzili, ale pozwolili rywalowi się rozpędzić i w ostatnich minutach dali się zepchnąć do głębokiej defensywy, co bezlitośnie wykorzystali Azjaci.
Po rzucie rożnym Kamada strzelił głową wyrównującego gola na 2:2 i odebrał Holendrom wymarzone otwarcie mundialu. Media w Niderlandach piszą wprost o „potężnym ciosie” i „zmarnowanej szansie”, podkreślając, że ich zespół będzie musiał szybko „przełamać kaca” po tak wypuszczonym zwycięstwie. Dla Japonii remis z jednym z faworytów grupy to znakomity rezultat i solidna baza przed kolejnymi spotkaniami.
Niemcy – Curacao 7:1. Demonstracja siły faworyta
Niemcy od mocnego uderzenia rozpoczęli mistrzostwa świata 2026, rozbijając debiutujące na mundialu Curacao aż 7:1 w meczu grupy E. Drużyna Juliana Nagelsmanna kontrolowała wydarzenia od pierwszych minut, a festiwal strzelecki zwieńczyła w drugiej połowie, nie pozostawiając złudzeń co do różnicy klas.
Historycznego, pierwszego gola Curacao na MŚ zdobył Livano Comenencia, co było jedynym jaśniejszym momentem kopciuszka turnieju w starciu z potęgą europejskiego futbolu. Po stronie Niemców do siatki trafiali m.in. Felix Nmecha, Nico Schlotterbeck i Kai Havertz, który jeszcze przed przerwą podwyższył wynik z rzutu karnego. Po tak efektownym otwarciu mundialu nasi zachodni sąsiedzi umocnili status jednego z głównych kandydatów do gry w strefie medalowej.


