Udostępnij artykuł:

Iga Świątek odpadła z turnieju Mutua Madrid Open 2026 w trzeciej rundzie po tym, jak problemy zdrowotne zmusiły ją do poddania meczu z Amerykanką Ann Li. To bolesna porażka zarówno sportowo, jak i rankingowo – Polka traci pozycję w klasyfikacji WTA.

Pewne wejście w turniej

Świątek, rozstawiona w Madrycie z numerem czwartym, turniej rozpoczęła w drugiej rundzie – miała wolny los w pierwszej fazie. W czwartek, 22 kwietnia, na słynnym Manolo Santana Stadium zmierzyła się z ukraińską kwalifikantką Darią Snigur (98. WTA). Mecz był jednostronny od pierwszej piłki – Polka szybko ustawiła prowadzenie i wyszła na 4:0 w pierwszym secie. Ostatecznie wygrała 6:1, 6:2 w zaledwie 61 minut, wykorzystując pięć z sześciu szans na przełamanie i wygrywając aż 78,4 procent punktów przy pierwszym serwisie. Po meczu zwróciła się do madryckiej publiczności po hiszpańsku – „¡Hola, cómo estás Madrid?” – co spotkało się z entuzjastycznym przyjęciem trybun.

Nie do końca komfortowo, ale pod kontrolą

Sam mecz ze Snigur – choć wygrany bardzo pewnie – miał swoje niuanse. W drugiej partii rywalce udało się nawet wyjść na prowadzenie 2:1 po przełamaniu, ale Świątek błyskawicznie odrobiła straty i prowadziła dalej swoją grę. Po meczu Polka przyznała, że nie grało jej się „superkomfortowo”, ale była na to gotowa i potrafiła utrzymać odpowiedni poziom. To był jej drugi turniej pod wodzą nowego trenera – Hiszpana Francisco Roiga.

Ann Li – nieznana rywalka, trudny mecz

Rywalką w trzeciej rundzie została Amerykanka Ann Li (31. WTA), która awansowała po zaciętym trzysetowym zwycięstwie nad swoją rodaczką Alycją Parks 6:2, 6:7(5), 6:3. Dla Świątek był to pierwszy pojedynek z Li w karierze. Mecz rozegrany 24 kwietnia okazał się bardzo wyrównany i pełen dramaturgii. W pierwszym secie Polka przegrała w tie-breaku (wynik 6:7(4)), jednak znakomicie zareagowała w drugiej odsłonie, wygrywając ją pewnie 6:2 i doprowadzając do decydującego trzeciego seta.

Skreczowanie i kontuzja

Trzecia partia przyniosła jednak dramatyczny zwrot. Świątek dopadły problemy zdrowotne, a nawet przerwa medyczna nie pomogła. Polka skreczowała przy stanie 0:3 i 0:30 w trzecim secie. Ostateczny wynik: 6:7(4), 6:2, ret. na korzyść Ann Li. Szczegółów kontuzji oficjalnie nie ujawniono, jednak wyraźnie było widać, że Świątek nie była w stanie kontynuować rywalizacji. Odpadnięcie w trzeciej rundzie to spory zawód, biorąc pod uwagę, że w 2024 roku Polka triumfowała właśnie w Madrycie, pokonując w finale Arynę Sabalenkę 7:5, 4:6, 7:6.

Konsekwencje rankingowe

Przedwczesne odpadnięcie z turnieju ma bezpośrednie przełożenie na pozycję Świątek w rankingu WTA. Po przegranej z Li Polka w klasyfikacji „na żywo” pozostaje co prawda na czwartym miejscu, ale może zostać wyprzedzona przez Coco Gauff i Jessicę Pegulę, jeśli te zawodniczki zdobędą odpowiednią liczbę punktów w dalszej fazie madryckiego turnieju. Aktualny ranking „na żywo” stawia Świątek (7263 pkt) nieznacznie powyżej Gauff (7278 pkt), co oznacza, że rywalizacja o czwartą pozycję jest napięta do granic możliwości. Liderką pozostaje Aryna Sabalenka z wyraźną przewagą nad resztą stawki.

Madryt bez happy endu

Sezon na kortach ziemnych trwa w najlepsze, a kolejnym wielkim sprawdzianem dla Igi Świątek będzie Roland Garros, gdzie Polka jest czterokrotną mistrzynią. Madrycka przygoda nie zakończyła się jednak tak, jak sobie życzyła – i choć wejście w turniej było obiecujące, kontuzja pokrzyżowała wszystkie plany.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *