Udostępnij artykuł:

Siatkarze PGE GiEK Skry Bełchatów po czterech latach przerwy powracają na europejskie salony. Bełchatowianie wywalczyli piąte miejsce w sezonie 2025/26 PlusLigi, pokonując w rywalizacji play-off Indykpol AZS Olsztyn. Seria była pełna dramatyzmu – Żółto-Czarni ulegali w pierwszym meczu, odwrócili losy rewanżu, po czym w decydującym trzecim spotkaniu w Olsztynie rozbili olsztynian do zera.

Trzy mecze, trzy oblicza Skry

Rywalizacja o piąte miejsce w PlusLidze dostarczyła kibicom ogromnych emocji. W pierwszym starciu, rozgrywanym 14 kwietnia w Hali Urania w Olsztynie, to miejscowy Indykpol AZS był górą. Olsztynianie od początku narzucili swoje warunki gry – pierwszego seta wygrali pewnie 25:18. Skra wprawdzie odrobiła straty w kolejnych dwóch odsłonach, jednak nie zdołała utrzymać dobrego rytmu do końca. Mecz rozstrzygnął tie-break, zakończony wynikiem 18:16 na korzyść gospodarzy.

W rewanżu w Bełchatowie (17 kwietnia) Żółto-Czarni znaleźli się pod ścianą już po pierwszych dwóch setach – przegrywali 0:2, oddając kolejno sety 22:25 i 20:25. Kibice mogli czuć, że los ich ulubieńców jest przesądzony, ale siatkarze Krzysztofa Stelmacha dokonali niesamowitego zwrotu. Trzy kolejne sety dla Skry: 25:18, 25:23, a emocjonujący tie-break zakończony 15:11 – i Bełchatów wyrównał stan serii do 1:1. MVP meczu Daniel Chitigoi oraz libero Maksym Kędzierski zapewniali po spotkaniu, że drużyna uwierzyła w swoje możliwości.

Decydujące uderzenie w Olsztynie

Trzeci mecz, rozegrany 20 kwietnia w Olsztynie, był już popisem zdyscyplinowanej i skoncentrowanej gry bełchatowian. Skra wygrała spotkanie 3:2. Po dramatycznych poprzednich starciach to skromne zwycięstwo było dowodem na to, że Żółto-Czarni potrafili w kluczowym momencie zagrać chłodną głową i zrealizować plan na mecz. Piąte miejsce w PlusLidze oraz europejskie puchary w kolejnym sezonie – to nagroda za tę serię.

Cztery lata przerwy od Europy

Ostatni raz PGE GiEK Skra Bełchatów grała w europejskich pucharach w sezonie 2022/23, kiedy to wystąpiła w Pucharze CEV. Bełchatowianie dotarli wówczas aż do półfinału rozgrywek, gdzie w dwumeczu ulegli włoskiemu klubowi Valsa Group Modena. W pierwszym spotkaniu półfinałowym przegrali w Modenie 1:3, i mimo bojowej postawy nie udało się awansować do finału. Był to trzeci raz w historii, gdy Skra kończyła udział w Pucharze CEV właśnie na etapie półfinału.

Klub z bogatą historią w Europie

Historia Skry w europejskich rozgrywkach jest imponująca. Klub z Bełchatowa grał na europejskich parkietach wielokrotnie – zarówno w Pucharze CEV, jak i w Lidze Mistrzów. Bełchatowianie zdobyli między innymi tytuł mistrza Ligi Mistrzów i przez lata stanowili jeden z filarów polskiej siatkówki na arenie europejskiej. Powrót na tę scenę po czteroletniej przerwie to dla klubu i jego kibiców wydarzenie szczególne, tym bardziej że Żółto-Czarni musieli na nie zapracować w niezwykle zacięty sposób.

W minionym sezonie w Bełchatowie nikt nie ukrywał, że powrót do europejskich pucharów jest wielkim marzeniem całej organizacji. Teraz to marzenie stało się rzeczywistością – i to wywalczone do ostatniego seta.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *