Druga runda play-offów NBA 2026 dostarcza emocji na najwyższym poziomie. New York Knicks są o krok od finału Konferencji Wschodniej, Detroit Pistons fundują niespodziankę roku, a na Zachodzie Oklahoma City Thunder znów pokazuje klasę. Do tego kontrowersyjna sprawa Paula George’a – oto kompletny przegląd półfinałów.
Knicks 3-0 z Sixers – czy historia może się powtórzyć?
New York Knicks są w tej chwili jedną nogą w finale Konferencji Wschodniej. Po trzech meczach z Philadelphia 76ers prowadzą 3-0 i potrzebują już tylko jednego zwycięstwa, by awansować dalej. W meczu numer 3 rozegranym w Filadelfii kluczową rolę odegrał Jalen Brunson, który zakończył spotkanie z 33 punktami na koncie. Knicki po raz kolejny udowodnili, że potrafią wygrywać nawet na wyjeździe, gasząc kolejne próby rallye ze strony Sixers.
Dla 76ers sytuacja jest dramatyczna – w całej historii NBA żaden zespół nie odrobił deficytu 0-3 w play-offach. Seria skomplikowana jest dodatkowo przez kontuzje i zawieszenie Paula George’a (o czym szerzej poniżej). Pytanie nie brzmi już „czy Knicki awansują”, ale „kiedy to nastąpi”.
Pistons kontra Cavaliers – niespodzianka półfinałów Wschodu
Detroit Pistons to bez wątpienia objawienie tej edycji play-offów. Przed sezonem mało kto typował ich na poważnego kandydata do głębokiej rundy, a tymczasem drużyna z Michigan sprawiła ogromną niespodziankę, prowadząc w serii z Cleveland Cavaliers 2-0 przed meczem numer 3, rozegranym w sobotę (9 maja) w hali Cavaliers.
Kluczem do sukcesu Pistons jest obrona – zespół notuje drugi najlepszy defensive rating w całych play-offach na poziomie 103.0. To właśnie ta defensywna twardość sprawia, że Cavaliers – jeden z faworytów całego turnieju – nie może znaleźć własnej gry. Cavs muszą się obudzić i szybko wygrać kilka spotkań z rzędu, jeśli chcą uniknąć wczesnego pożegnania z play-offami.
Thunder vs Lakers – hit na Zachodzie
Na Zachodzie uwagę przyciąga starcie Oklahoma City Thunder z Los Angeles Lakers. Obrońcy tytułu z OKC potwierdzają swoją klasę – w pierwszej rundzie rozjechali Denver Nuggets 4-0, nie dając rywalom żadnych złudzeń. Teraz zmierzyli się z gwiazdorskimi Lakers, a mecz numer 3 tej serii odbył się w sobotę w Los Angeles.
Thunder to drużyna zbudowana na młodości i atletyzmie, z Shai Gilgeous-Alexanderem jako liderem. Lakers z kolei stawiają na doświadczenie i chcą wykorzystać atut własnego parkietu, by wyrównać serię. To pojedynek, który może dostarczyć emocji do samego końca.
Wembanyama i Sochan – Spurs biją Timberwolves
Wielką niespodzianką Zachodu są San Antonio Spurs z Victorem Wembanyamą, którzy prowadzą 2-1 w serii z Minnesota Timberwolves. Francuski gigant udowadnia mecz po meczu, że jest już teraz jednym z najlepszych graczy ligi – a nie tylko wielką obietnicą na przyszłość.
Dla polskich kibiców szczególnie interesujący jest udział Jeremiego Sochana. Polski skrzydłowy odgrywa ważną rolę w rotacji Spurs, pokazując swój wszechstronny warsztat po obu stronach parkietu. Jego waleczność i obrona w meczach z Timberwolves to jeden z powodów, dla których San Antonio trzyma się w tej serii. Wembanyama i Sochan – duet, który może zaskoczyć całą ligę.
Paul George zawieszony na 25 meczów – dramat Sixers
Jedną z największych pozasportowych bomb tej rundy play-offów jest zawieszenie Paula George’a z Philadelphia 76ers. Skrzydłowy otrzymał karę 25 meczów za naruszenie przepisów antydopingowych, co praktycznie przekreśliło szanse Sixers na walkę z Knickami w pełnym składzie. Bez jednego z kluczowych liderów drużyna z Filadelfii traci na sile ognia ofensywnego i przywództwie na boisku.
Sprawa George’a to jeden z gorętszych tematów całego sezonu NBA i z pewnością będzie jeszcze szeroko komentowana – zarówno w kontekście sportowym, jak i wizerunkowym dla całej ligi.



