Po czterech latach w Katalonii kapitan reprezentacji Polski opuszcza Camp Nou. Kontrakt wygasa 30 czerwca 2026 roku – i wszystko wskazuje na to, że nie zostanie przedłużony.
Robert Lewandowski dołączył do FC Barcelony latem 2022 roku z Bayernu Monachium, stając się jednym z najdroższych transferów w historii klubu. W pierwszym sezonie zachwycił wszystkich – strzelił 23 gole w La Liga i zdobył z Blaugraną tytuł mistrza Hiszpanii. Jednak sezon 2025/2026 okazał się schyłkiem jego barcelońskiej przygody. Hansi Flick coraz rzadziej stawiał na doświadczonego Polaka w wyjściowym składzie, a negocjacje w sprawie nowej umowy nigdy nie nabrały tempa.
Decyzja już zapadła
Wszystko było jasne już od jesieni 2025 roku. Jak informował wówczas portal „El Nacional”, Lewandowski miał osobiście poinformować prezydenta Joana Laportę oraz dyrektora sportowego Deco o tym, że bieżący sezon jest jego ostatnim w barwach Barcelony. Następnie w grudniu 2025 roku brytyjski serwis The Athletic potwierdził: „Barcelona nie przedłuży kontraktu z Robertem Lewandowskim. Piłkarz opuszcza klub”. Wiosną 2026 roku znany hiszpański dziennikarz Guillem Balague podkreślił, że odejście Polaka jest „definitywne” – szczególnie po pogorszeniu jego relacji z trenerem Flickiem.
W połowie maja, według portalu Meczyki, mecz Barcelony z Realem Betis na Spotify Camp Nou mógł być pożegnalnym występem Lewandowskiego przed własną publicznością. Zdjęcia z trybun i zachowanie piłkarza po spotkaniu sugerowały, że sam zdawał sobie z tego sprawę.
Gdzie trafi „Lewy”?
To pytanie elektryzuje świat futbolu od miesięcy. Na stole leży kilka opcji, z których każda mogłaby zwieńczyć jego karierę w inny sposób.
Arabia Saudyjska pozostaje najgorętszym tropem. Klub Al-Hilal zaoferował Lewandowskiemu kontrakt wart aż 90 milionów euro za sezon – kwotę trudną do odrzucenia dla 37-latka u schyłku kariery. Według WP Sportowe Fakty, napastnik jest „bliski zaakceptowania” tej propozycji, choć oficjalnego potwierdzenia jeszcze nie ma.
MLS to druga realna opcja. Chicago Fire potwierdziło zainteresowanie za pośrednictwem dyrektora sportowego Gregga Broughtona – klub miałby zaoferować pensję sięgającą 20 milionów dolarów rocznie z bonusami, co uczyniłoby Lewandowskiego jednym z najlepiej opłacanych graczy w lidze.
Porto zaskoczyło wszystkich, wchodząc do wyścigu w ostatniej chwili. Znany insider transferowy Florian Plettenberg potwierdził „bardzo konkretne zainteresowanie” ze strony portugalskiego giganta – co byłoby powrotem do Europy i szansą na grę w Lidze Mistrzów. Transfer ułatwiałby również obecność rodaka Oskara Pietuszewskiego w drużynie.
AC Milan i Liverpool zostały wymienione jako inne europejskie opcje, choć na razie bez twardych doniesień o zaawansowanych rozmowach.
Koniec epoki, nie kariery
Lewandowski kończy 38 lat w sierpniu 2026 roku, jednak wciąż pozostaje jednym z najbardziej bramkostrzelnych napastników na świecie. Mundialu 2026 w Ameryce Północnej zamierza bronić barw Polski – i wszystko wskazuje na to, że turniej rozgrywa już jako zawodnik nowego klubu. Jak mówił sam zainteresowany jeszcze zimą: „Decyzja przyjdzie pod koniec sezonu. Nie spieszę się, jestem w zgodzie ze sobą.” Ten koniec najwyraźniej już nadszedł.
Barcelona traci nie tylko gracza, który strzelił dla niej ponad 90 goli – traci też symbol. Nową twarz ataku ma być Lamine Yamal, a „Lewy” odejdzie z głową wysoko podniesioną. Rozdział katalońskiej przygody się zamknął


