Udostępnij artykuł:

Hiszpania rozbiła Austrię 3:0 na SoFi Stadium, Portugalia po thrillerze 2:1 wyeliminowała Chorwację w Toronto, a Szwajcaria zakończyła 88‑letnią „klątwę” w fazie pucharowej, pokonując Algierię 2:0 w Vancouver. Faworyci potwierdzili formę, a trenerzy podkreślali, że to dopiero początek drogi po mundialowe marzenia.

Hiszpania – Austria: pokaz siły La Roja

Hiszpania w rundzie 1/16 MŚ 2026 nie pozostawiła Austrii złudzeń, wygrywając 3:0 po dominującym występie w Inglewood. La Roja długo napierała, aż w końcu Mikel Oyarzabal otworzył wynik po podaniu Marca Cucurelli, a po przerwie Pedro Porro głową podwyższył na 2:0. W końcówce Oyarzabal skompletował dublet, a Austria nie oddała ani jednego celnego strzału, co tylko podkreśliło różnicę klas.

Hiszpanie zachowali kolejne czyste konto i pozostają jedną z nielicznych drużyn turnieju, które nie straciły jeszcze bramki. Luis de la Fuente studził jednak entuzjazm, ostrzegając, że „satysfakcja może zabić” i jego zespół wciąż ma „dużo przestrzeni do poprawy”. „To dopiero fundament, na którym chcemy budować w kolejnych rundach, nie jesteśmy jeszcze zadowoleni – idziemy po więcej” – podkreślił selekcjoner, chwaląc Cucurellę jako „niezastąpionego, topowego zawodnika”.reuters+2

Wygrana nad Austrią oznacza dla Hiszpanii pierwszy wygrany mecz fazy pucharowej na mundialu od 2010 roku i awans do hitowego starcia z Portugalią w 1/8 finału. Forma Hiszpanów – kontrola gry, wysoka intensywność pressingu i szeroka ławka – sprawia, że wielu ekspertów wymienia ich w gronie głównych faworytów do tytułu.

Portugalia – Chorwacja: Ronaldo i VAR w roli głównej

W Toronto Portugalczycy odwrócili losy spotkania z Chorwacją, wygrywając 2:1 po jednym z najbardziej emocjonujących meczów rundy 1/16. Ivan Perišić dał Chorwacji prowadzenie po przerwie, ale kluczowy moment nastąpił po analizie VAR, kiedy sędzia podyktował rzut karny za faul Nikoli Vlašicia na Renato Veidze. Cristiano Ronaldo pewnie wykorzystał jedenastkę, zdobywając pierwszego w karierze gola w fazie pucharowej mundialu.

W doliczonym czasie gry Gonçalo Ramos głową podwyższył na 2:0 po precyzyjnej centrze Rafaela Leão, a chwilę później stadion eksplodował ponownie – tym razem z powodu anulowanej bramki Josko Gvardiola na 2:2. VAR wychwycił minimalny spalony Mario Pašalicia w akcji poprzedzającej trafienie, co wywołało gorące protesty Chorwatów i dyskusję o kontrowersyjnych decyzjach.

Selekcjoner Portugalii Roberto Martínez był jednak przekonany, że sędzia „utrzymał wysoki poziom” i „wszystkie kluczowe decyzje były prawidłowe”, podkreślając, że jego zespół zasłużył na awans. Portugalia, która w fazie grupowej prezentowała nierówną formę, teraz wypracowała sobie prestiżowe starcie z Hiszpanią, które Martínez zapowiedział jako „europejski mecz tego mundialu”. Mimo 41 lat Ronaldo pozostaje centralną postacią drużyny, a Ramos znów potwierdził, że może być kluczowym jokerem w końcówkach spotkań.

Szwajcaria – Algieria: historyczny wieczór w Vancouver

Szwajcaria pokonała Algierię 2:0 na BC Place w Vancouver, notując pierwsze zwycięstwo w meczu fazy pucharowej MŚ w regulaminowym czasie od 1938 roku. Breel Embolo szybko otworzył wynik po idealnym dograniu młodego Johana Manzambiego, a tuż po przerwie Dan Ndoye wykorzystał fatalny błąd algierskiej defensywy. Prowadzeni przez Murata Yakina Szwajcarzy kontrolowali tempo meczu, elastycznie zmieniając ustawienie i skutecznie neutralizując atuty rywala.

Algieria, prowadzona przez byłego selekcjonera Helwetów Vladimira Petkovicia, po dynamicznej i „szalonej” fazie grupowej tym razem nie zdołała przełamać dobrze zorganizowanej obrony Szwajcarii. Petković już przed meczem podkreślał, że „nie ma miejsca na sentymenty” w starciu z jego dawnym zespołem i aby wygrać, Algierczycy muszą „dać 120% przeciwko bardzo dobremu rywalowi”. Docenił też fakt, że to dopiero druga generacja piłkarzy Algierii, która w historii awansowała do fazy pucharowej mundialu, co pokazuje postęp reprezentacji mimo porażki.

Dla Szwajcarii zwycięstwo nad Algierią oznacza przełamanie serii siedmiu kolejnych odpadnięć w meczach fazy pucharowej oraz awans do 1/8 finału, gdzie czeka na nich zwycięzca pojedynku Kolumbia – Ghana. Stabilna defensywa z Granitem Xhaką jako liderem, skuteczny Embolo oraz rosnąca rola Ndoye sprawiają, że Helweci mogą być groźnym, choć niedocenianym rywalem dla kolejnych przeciwników.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *