Udostępnij artykuł:

Pięć ligowych porażek z rzędu bez jednej strzelonej bramki – Chelsea przeżywa jeden z najtrudniejszych momentów w swojej historii. Ostatni raz tak źle było w 1912 roku, gdy Titanic szedł na dno. Teraz tonie londyński gigant.

Klęska na The Amex Stadium

We wtorek, 22 kwietnia 2026 roku, Chelsea przegrała wyjazdowy mecz z Brighton 0:3 i potwierdziła, że kryzys trwa w najlepsze. Ferdi Kadioglu strzelił już w 3. minucie, a Jack Hinshelwood i Danny Welbeck w drugiej połowie dopełnili dzieła kompromitacji. Podopieczni Liama Roseniora od pierwszego gwizdka nie potrafili nawiązać równorzędnej walki – do 40. minuty nie oddali ani jednego celnego strzału na bramkę.

Liczby, które przerażają

Serwis Opta wyliczył, że po raz pierwszy od listopada 1912 roku Chelsea przegrała pięć kolejnych meczów ligowych bez strzelenia gola. Statystycy podsumowali tę serię jednym słowem: „niewiarygodne”. W tym samym czasie klub zanotował tylko jedno zwycięstwo w ostatnich dziewięciu spotkaniach we wszystkich rozgrywkach. Pięć kolejnych ligowych porażek „The Blues” nie zanotowali od 1993 roku, ale tak długa seria bez bramki nie miała miejsca od ponad 100 lat. Ostatnie pięć meczów Chelsea wyglądało następująco: Chelsea 0:1 Newcastle, Everton 3:0 Chelsea, Chelsea 0:3 Manchester City, Chelsea 0:1 Manchester United i Brighton 3:0 Chelsea.

Rosenior w ogniu krytyki

Po ostatnim meczu trener Liam Rosenior nie ukrywał wściekłości i surowo ocenił swoich zawodników. Kibice Chelsea domagają się jego dymisji, a media spekulują, że jego posada jest zagrożona. Do skandali wokół klubu dołącza też sprawa wycieku informacji o składzie przed meczem – według mediów ktoś z otoczenia drużyny miał ujawnić ustawienie przez media społecznościowe, co wywołało kolejną burzę.

Liga Mistrzów oddala się w siną dal

Konsekwencje serii są katastrofalne w kontekście tabeli. Chelsea spadła na siódme miejsce z dorobkiem 48 punktów, tracąc do czwartej pozycji – premiowanej awansem do Ligi Mistrzów – aż 7 punktów. Sezon, który zaczynał się od ambicji powrotu do elity europejskiej piłki, zmienia się w walkę o utrzymanie dobrego wizerunku. Brighton, wygrywając sześć z ostatnich ośmiu ligowych meczów, przeskoczyło Chelsea i zajmuje szóste miejsce.

Co dalej z Chelsea?

Kierownictwo klubu musi podjąć pilne decyzje – zarówno te dotyczące przyszłości trenera Roseniora, jak i korekty taktycznej w ofensywie. Największym problemem jest całkowita bezsilność w ataku: Chelsea przez ponad 450 minut ligowej gry nie potrafiła pokonać żadnego bramkarza. Pozostałe mecze sezonu będą testem charakteru, ale przede wszystkim szansą na to, by ta haniebna seria stała się jedynie ciemną kartą w historii klubu – a nie zapowiedzią dalszego upadku.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *