Udostępnij artykuł:

Iga Świątek przystąpi do obrony tytułu na Wimbledonie po bolesnej porażce z Emmą Navarro w Bad Homburg, bez choćby jednego zwycięstwa na trawie w sezonie 2026. Amerykanka ograła naszą liderkę 7:5, 2:6, 6:3, wykorzystując jej problemy z serwisem i rytmem gry.

Trzysetowa batalia w Bad Homburg

Środowy mecz w Bad Homburg był pierwszym występem Igi w zawodowych rozgrywkach od ponad trzech tygodni i jednocześnie jej jedynym sprawdzianem na trawie przed Wimbledonem. Navarro, znakomicie czująca się na tym korcie, pokonała turniejową „jedynkę” po ponad dwóch godzinach gry, wygrywając 7:5, 2:6, 6:3. Polka potrafiła wrócić do meczu w drugim secie, gdy podniosła jakość returnu i przejęła inicjatywę w wymianach, ale w decydującej odsłonie znów oddała inicjatywę rywalce. Serwis Świątek nie działał jak trzeba – doniesienia z Niemiec mówią m.in. o aż dziewięciu podwójnych błędach, które w kluczowych momentach kosztowały ją utratę gemów.

Kryzys formy i problemy na trawie

Ta porażka to druga z rzędu przegrana Igi ze Navarro i jednocześnie wyrównanie bilansu ich bezpośrednich spotkań na 2:2. Co ważne, przegrana w Bad Homburg oznacza, że Świątek w sezonie 2026 nie ma na koncie ani jednego wygranego meczu na trawie – przyjeżdża do Londynu bez zwycięstwa na tej nawierzchni. To duży kontrast wobec poprzednich lat, gdy potrafiła budować nawyk wygrywania od pierwszych rund – jeszcze w 2025 roku miała imponującą serię 61 zwycięskich meczów otwarcia na WTA Tour, najdłuższą wśród tenisistek w XXI wieku. W dodatku bieżący rok opisywany jest przez zagraniczne media jako „trudny” dla broniącej tytułu w Wimbledonie – presja, oczekiwania i brak wyników na trawie tworzą mieszankę, która nie sprzyja spokojnemu przygotowaniu.

Co dalej ze Świątek – obrona Wimbledonu

Najbliższy, absolutnie kluczowy przystanek w kalendarzu Igi to Wimbledon, gdzie Polka będzie bronić tytułu wywalczonego w 2025 roku po historycznym finale wygranym 6:0, 6:0 z Amandą Anisimovą. Turniej na londyńskiej trawie rozpocznie się 29 czerwca i potrwa do 12 lipca 2026, a Świątek wchodzi w drabinkę jako jedna z głównych faworytek, mimo słabej bezpośredniej kampanii na trawie. Co istotne z perspektywy planowania sezonu, Bad Homburg był jedynym poprzedzającym Wimbledon startem Igi na tej nawierzchni – żadnych dodatkowych turniejów przygotowawczych nie ma w jej terminarzu. Oznacza to, że pierwsze rundy w Londynie będą dla niej jednocześnie poligonem do szlifowania gry na trawie, a nie tylko „formalnością” na drodze do kolejnych faz.

Kolejne przystanki w sezonie 2026

Po zakończeniu zmagań na Wimbledonie uwaga Świątek i całego tenisowego świata przeniesie się na hard, a kolejnym wielkim celem będzie US Open, zaplanowany na okres od 30 sierpnia 2026 roku. Między Wimbledonen a Nowym Jorkiem kalendarz WTA przewiduje liczne imprezy rangi 250 i 500 oraz turnieje przygotowujące do szlema w USA, co daje Idze szansę na odbudowanie pewności siebie na bardziej jej ulubionej nawierzchni. Polskie i zagraniczne media zwracają uwagę, że przebieg tego lata może zdefiniować cały sezon Świątek – udana obrona tytułu na Wimbledonie i mocny występ na US Open pozwoliłyby szybko zapomnieć o słabym wejściu w część trawiastą. Z kolei kolejna wczesna porażka postawiłaby poważne pytania o jej dominację na tourze i wymusiła korekty w przygotowaniach do dalszej części roku, w tym jesiennej serii turniejów w hali.

W skrócie: Świątek przyjeżdża na Wimbledon po nieudanym epizodzie w Bad Homburg, wyraźnie mając kłopot z przeniesieniem swojej dominacji na korty trawiaste, ale nadal z potencjałem, by odwrócić narrację jednym mocnym występem w Londynie.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *