W środę 8 kwietnia o 18:00 trzecioligowy Zawisza Bydgoszcz podejmie Górnika Zabrze w półfinale STS Pucharu Polski na stadionie im. Zdzisława Krzyszkowiaka. To historyczne wydarzenie: komplet 20 tysięcy kibiców, rekord frekwencji na zmodernizowanym obiekcie i szansa „Zetki” na drugi w historii finał na PGE Narodowym.
Historyczny mecz i rekord frekwencji
Mecz zostanie rozegrany na stadionie przy ul. Gdańskiej 163, a stawką jest awans do finału na PGE Narodowym 2 maja. Bilety na półfinał rozeszły się błyskawicznie – Zawisza ogłosił „sold out”, a na trybunach zasiądzie ok. 20 tysięcy widzów, co jest rekordem frekwencji na piłkarskim meczu Zawiszy po przebudowie stadionu w latach 2007–2008. Wejściówki wyprzedano w zaledwie 49 godzin, a cały stadion będzie biało‑niebieski z silnym, prawie dwutysięcznym sektorem gości z Zabrza.
Lokalne media przypominają, że starsi kibice Zawiszy pamiętają jeszcze ligowy mecz z Górnikiem z sierpnia 1977 roku, gdy na obiekcie przy Gdańskiej padł historyczny rekord – ok. 50 tysięcy widzów, wynik dziś nie do powtórzenia ze względów bezpieczeństwa. Dzisiejszy półfinał już przed pierwszym gwizdkiem nazywany jest „największym wydarzeniem piłkarskim ostatnich lat w Bydgoszczy”.
Droga Zawiszy do półfinału: sensacja goni sensację
Zawisza Bydgoszcz to rewelacja obecnej edycji Pucharu Polski – drużyna występuje w III lidze, czyli o trzy poziomy niżej niż Górnik. Bydgoszczanie zaczęli od wyeliminowania GKS‑u Tychy i innych rywali z zaplecza Ekstraklasy, ale o sensacji w całej Polsce zrobiło się głośno po meczu 1/8 finału, gdy Zawisza rozbił lidera I ligi Wisłę Kraków aż 4:1.
W ćwierćfinale emocje sięgnęły zenitu – spotkanie z II‑ligową Chojniczanką Chojnice zakończyło się remisem, a o awansie do najlepszej czwórki Pucharu Polski zadecydowały rzuty karne, które lepiej egzekwowali bydgoszczanie. Co więcej, Zawisza nie przegrał meczu o stawkę od ponad 150 dni, co podkreślają również… sztabowcy Górnika.
Prezes Stowarzyszenia Piłkarskiego Zawisza, Krzysztof Bess, nie ukrywa, jak ważne to wydarzenie dla klubu i miasta. „Przygotowujemy się do tego meczu i liczymy, że zakończy się wisienką na torcie” – mówi w rozmowie z „Bydgoszcz Informuje”, dodając, że półfinał Pucharu Polski na pełnym stadionie to nagroda za ostatnie lata odbudowy klubu po upadku spółki.
Górnik Zabrze – faworyt pod presją
Górnik Zabrze przyjeżdża do Bydgoszczy jako faworyt – ekstraklasowy klub, 14‑krotny mistrz Polski, z ambicją gry o trofea po latach chudych sezonów. Dla zabrzan to ogromna szansa na występ w finale Pucharu Polski na Narodowym, a losowanie par – z trzecioligowcem zamiast rywala z czołówki Ekstraklasy – wielu ekspertów określało jako „szczęśliwe”.
Trener Górnika Michal Gasparík studzi jednak nastroje i podkreśla, że jego zespół nie zlekceważy gospodarzy. „Widziałem mecze, które Zawisza zagrał w pucharze. Nasz trener był też na ich meczu ligowym. Mamy już wszystko przygotowane, żeby dobrze przygotować się do tego półfinału” – mówił w klubowych mediach. Zwraca też uwagę na presję: „Problem z tym meczem jest trochę inny. My jesteśmy faworytem i zagramy z rywalem z niższej klasy rozgrywkowej. Tam będzie duża presja. Najważniejsze, żeby chłopaki pokazali swoją jakość i grali na luzie. Jak tak będzie, jestem pewny, że awansujemy”.
Dobrą informacją dla kibiców z Zabrza jest fakt, że Górnik zagra w Bydgoszczy praktycznie w najsilniejszym zestawieniu – urazy po ligowym zwycięstwie z Cracovią się nie potwierdziły, a z gry wyłączony jest jedynie pauzujący za kartki Maksym Chłań. Sam Gasparík przekonuje, że zespół w ogóle nie myśli jeszcze o zbliżającym się ligowym hicie z Legią – „liczy się dla nas półfinał Pucharu Polski i awans do finału”.
Piłkarskie święto nad Brdą
W Bydgoszczy mówi się, że „cała sportowa Polska” skieruje dziś wzrok nad Brdę – trzecioligowiec, pełny stadion, półfinał z utytułowanym Górnikiem i stawką w postaci finału na Narodowym. Kibice Zawiszy wykupili całą pulę 17,6–20 tys. biletów, a fani Górnika, którym przydzielono 1898 wejściówek, wyprzedali swój sektor w trzy godziny.
Dla jednych będzie to mecz życia, dla drugich „obowiązek” zwycięstwa – ale dla całej piłkarskiej Polski półfinał Zawisza – Górnik Zabrze już teraz urósł do rangi jednego z najciekawszych pucharowych spotkań ostatnich lat.



