Władimir Semirunnij zdobył dla Polski drugi medal na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich Mediolan Cortina 2026. Polak wywalczył srebro w łyżwiarstwie szybkim na 10 000 metrów, przegrywając tylko z 19 letnim Czechem Metodejem Jilkiem. Semirunnij uzyskał czas 12:39,08, a brąz zgarnął Holender Jorrit Bergsma. To był start, w którym trzeba było mieć i mocne nogi, i jeszcze mocniejszą głowę, bo po przejeździe Semirunnij czekał długo, aż ostatnie pary rozstrzygną, czy jego wynik dowiezie podium.

Jak wyglądał bieg po medal

Semirunnij jechał w trzeciej parze i od początku narzucił bardzo wysokie tempo, a jego rezultat przez długi czas był punktem odniesienia dla kolejnych zawodników. Dopiero w ostatnim wyścigu lepszy okazał się Jilek, ale Polak utrzymał drugie miejsce, bo kolejni kandydaci do podium nie zdołali zejść poniżej jego czasu. To był bieg na dystansie, na którym nie wygrywa się jednym zrywem. Tu wygrywa się kontrolą tempa, równą jazdą i odpornością na moment, kiedy zaczyna brakować tlenu.

Kim jest Semirunnij i skąd wziął się w polskiej kadrze

Semirunnij urodził się w Jekaterynburgu i na początku kariery był związany ze sportem w Rosji, ale po wybuchu wojny i wykluczeniu Rosjan z rywalizacji pod egidą ISU jego droga w naturalny sposób się zatrzymała. W Polsce pojawił się jako zawodnik, który chciał dalej trenować i startować na najwyższym poziomie, a temat zmiany reprezentacji był rozpatrywany przez Polski Związek Łyżwiarstwa Szybkiego i Ministerstwo Sportu. Został zawodnikiem KS Pilica Tomaszów Mazowiecki i zaczął układać życie od nowa w miejscu, które dało mu szansę normalnie pracować.

Kluczowe były formalności. ISU zatwierdziła możliwość startowania w polskich barwach 17 grudnia 2024 roku, po karencji, która w jego przypadku trwała 14 miesięcy. Następnie 26 sierpnia 2025 Semirunnij oficjalnie odebrał zaświadczenie o nadaniu polskiego obywatelstwa, co otworzyło mu drogę do startu na igrzyskach. Sam podkreślał, że od dawna myślał o zmianie federacji, chciał się rozwijać i sprawdzić w innym miejscu, a decyzja była trudna, bo w Rosji zostali jego najbliżsi.

Co mówił po otrzymaniu obywatelstwa i jakie miał cele

Po otrzymaniu polskiego paszportu Semirunnij mówił, że jest pełen emocji, że dzięki dokumentom ma otwartą drogę do realizacji marzeń i że chce zdobyć medal igrzysk olimpijskich. Dodał też, że Polska przyjęła go jak dziecko i że jego celem jest walka o złoto, bo interesuje go tylko zwycięstwo. To nie były słowa pod publikę, tylko ustawienie poprzeczki, które później miało się sprawdzić na torze.

Dlaczego to srebro jest ważne dla Polski

To srebro to nie tylko drugi medal dla Polski na ZIO 2026, ale też sygnał, że w długich dystansach panczenów wracamy do gry o największe cele. Semirunnij już wcześniej pokazywał, że stać go na światowy poziom, bo w Hamar zdobył dla Polski brąz na 5000 metrów i srebro na 10 000 metrów na mistrzostwach świata, a teraz potwierdził to na igrzyskach.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *