Barry Hawkins wygrał Welsh Open 2026, pokonując w finale Jacka Lisowskiego 9:5 i zdobywając piąty rankingowy tytuł w karierze – pierwszy od 2023 roku. 46-letni Anglik wspiął się na 9. miejsce w rankingu światowym i niemal zapewnił sobie udział w Tour Championship. Lisowski przegrał siódmy finał z ośmiu, ale wcześniej zgarnął £150,000 bonusu za wygranie Home Nations Series.
Finał w Llandudno: Hawk wreszcie kliniczny
Niedziela 1 marca 2026 w Venue Cymru była dniem Barry’ego Hawkinsa. Anglik zdominował pierwszą sesję finału, rozbijając rywala seriami 105, 104, 67, 76 i 88, by po ośmiu frejmach prowadzić aż 7:1. „Czułem się świetnie od pierwszego breaka. Nie chciałem myśleć o wyniku, tylko skupić się na każdym frejmu osobno” – mówił Hawkins po meczu.
Lisowski, który dzień wcześniej pokonał Johna Higginsa 6:5 w emocjonującym decyderze i zdobył bonus £150,000 za Home Nations Series, wydawał się wypalony emocjonalnie. „Jack wyglądał, jakby już świętował poprzedniej nocy. Brakło mu tej intensywności, którą pokazał przeciwko Higginsowi” – zauważył komentator BBC.
W drugiej sesji Lisowski obudził się – breaki 112 i 102 oraz wygrany 47-minutowy frejm zmniejszyły stratę do 7:4, a potem do 8:5. Jednak Hawkins nie dał się zaskoczyć: sflukowała czerwona w 12. frejmu dała mu break 68, a finalnie zamknął mecz przy drugiej okazji w 14. frejmu.
Piąty tytuł Hawkinsa i złamanie klątwy finałów
Barry Hawkins ma już pięć tytułów rankingowych – tyle samo co Ray Reardon, Stephen Lee i Zhao Xintong. To pierwszy triumf w Home Nations Series i pierwszy od European Masters 2023.
Wcześniej Hawkins przegrał 8 z 12 finałów rankingowych i 22 półfinały, zyskując opinię zawodnika, który „zawsze jest blisko, ale nie do końca”. Tydzień temu przyjechał do Llandudno z bólem pleców po kontuzji na siłowni, rozważając wycofanie się z turnieju. „Walczyłem z bólem w pierwszym meczu [4:3 z Davidem Lilleyem], ale potem poczułem się lepiej i rosła moja pewność siebie” – wspominał.
„To oznacza dla mnie wszystko. Byłem blisko wielkich tytułów w poprzednim sezonie, czułem, że na to zasługuję” – dodał wzruszony Hawkins, który w 2018 roku przegrał finał Welsh Open z Higginsem 7:9.
Lisowski i klątwa „wiecznego talentu”
Jack Lisowski ma 34 lata i siedem porażek w ośmiu finałach rankingowych. Jedyne zwycięstwo to Northern Ireland Open 2025, gdy pokonał Judda Trumpa 9:8. W pozostałych siedmiu finałach przegrywał z gigantami: czterokrotnie z Trumpem, dwukrotnie z Neilem Robertsonem, raz z Markiem Selbym – i teraz z Hawkinsem.
„Jackpot” jest uznawany za jednego z najbardziej utalentowanych snookerzystów swojego pokolenia – spektakularny styl, szybka gra, ale w decydujących momentach brakuje mu zimnej krwi. „Lisowski przyznał, że stracił pewną intensywność konkurencyjną po zapewnieniu sobie bonusu” – zauważył komentator SnookerHQ.
Mimo porażki Lisowski zarobił £50,000 za wicemistrzostwo oraz £150,000 za wygranie Home Nations Series – największą nagrodę w karierze. Awansował z 22. na 18. miejsce w rankingu światowym. „To był niesamowity tydzień dla mnie, mimo przegranej. Pokazałem, że potrafię wygrywać wielkie mecze” – mówił Lisowski.
Co to znaczy dla Tour Championship i MŚ?
Hawkins przesunął się z 14. na 9. miejsce w rankingu światowym i z 15. na 8. w rankingu jednorocznym (One Year Rankings), który decyduje o uczestnictwie w Tour Championship. To oznacza niemal pewny udział w 12-osobowym turnieju w Manchesterze za cztery tygodnie.
Dla 46-letniego Hawkinsa to ogromny zastrzyk pewności siebie przed mistrzostwami świata w Sheffield (kwiecień 2026). Jako dziewiąty w rankingu będzie rozstawiony, unikając najgroźniejszych rywali w pierwszej rundzie.
Lisowski (18. w rankingu, 14. w jednorocznym) wciąż walczy o Tour Championship – przed marcowym World Open w Chinach ma szansę wskoczyć do TOP12, ale potrzebuje co najmniej półfinału. Przed MŚ nie będzie rozstawiony, co oznacza potencjalnie trudny los już w pierwszej rundzie.
Welsh Open 2026: angielska dominacja
Finał Hawkins–Lisowski to piąty z rzędu angielski zwycięzca Welsh Open i piąty all-English finał w ciągu siedmiu lat. Obrońca tytułu Mark Selby odpadł już w 1/32 (3:4 z Jiang Junem), a John Higgins – pięciokrotny zwycięzca turnieju – przegrał w półfinale z Lisowskim 5:6 po emocjonującym decyderze.
Hawkins dołączył do elitarnego grona 23 zawodników z co najmniej pięcioma tytułami rankingovymi. Lisowski? Znów musi wracać do rysunku i próbować przełamać klątwę finałów – ale z £150,000 na koncie i pierwszym tytułem z Belfastu ma przynajmniej coś, na czym budować.



