Po dwóch latach Mateusz Dróżdż żegna się ze stanowiskiem prezesa Cracovii. Rada nadzorcza powołała trzyosobowy zarząd z nową szefową na czele.
Elżbieta Filipiak kontroluje teraz 20 procent akcji spółki. Pakiet przejęła po tym, jak Comarch sprzedał klub Robertowi Platkowi. To nie koniec zmian w zarządzie.
Dwóch nowych wiceprezesów
Do zarządu weszli także David Amdurer i Murat Çolak. Pierwszy jest zaufanym człowiekiem nowego właściciela Roberta Platka. Drugi prowadzi AGH Business School i wykłada na Akademii Górniczo-Hutniczej jako profesor.
Rada nadzorcza podkreśla, że nowy zarząd ma jasną wizję rozwoju i odpowiednie kompetencje menedżerskie. Priorytetem będzie postęp sportowy pierwszego zespołu, lepsza komunikacja z kibicami oraz rozwój współpracy z partnerami biznesowymi.
Podziękowali ustępującemu zarządowi
Dotychczasowy zarząd działał w dwuosobowym składzie. Oprócz prezesa Dróżdża funkcję wiceprezesa pełnił Łukasz Orlowski. Rada nadzorcza podziękowała im za dotychczasową pracę i wkład w funkcjonowanie klubu.
Kibice protestują przeciwko zwolnieniu Dróżdża
Decyzja o odwołaniu Mateusza Dróżdża wywołała reakcję środowiska kibiców. Stowarzyszenie Cracovia To My wraz z grupami kibicowskimi wydało stanowisko, w którym wyraża sprzeciw wobec zmian personalnych.
„Prezes Mateusz Drożdż cieszył się niezmiernym uznaniem oraz zaufaniem kibiców Cracovii” – czytamy w komunikacie. Kibice podkreślają, że jego sposób zarządzania klubem był „krokiem w dobrym kierunku – zarówno pod względem sportowym, jak i organizacyjnym”.
Stowarzyszenie nie kryje rozczarowania decyzją rady nadzorczej. „Uważamy tę decyzję za niezrozumiałą i stojącą w sprzeczności z oczekiwaniami oraz interesem społeczności kibicowskiej” – napisali przedstawiciele grup kibicowskich.
„Dawał podstawy do wiary w rozwój”
Kibice przyznają, że Dróżdż budował wiarę w stabilny rozwój klubu. „W czasie pełnienia funkcji Prezesa dawał on realne podstawy do wiary w stabilny i ambitny rozwój Cracovii, z poszanowaniem jej tradycji, tożsamości i znaczenia dla kibiców” – podkreśla stanowisko.
Wszystkie grupy kibicowskie związane z Cracovią jednoznacznie poparły zwolnionego prezesa. Stowarzyszenie zaapelowało do władz klubu o „refleksję nad podjętymi decyzjami oraz o uwzględnienie głosu kibiców, którzy od ponad stu lat stanowią nieodłączną część Cracovii”.
Dróżdż pożegnał się z kibicami
Były prezes opublikował list pożegnalny. „Dwa lata spędzone w zarządzie klubu były dla mnie wielkim wyróżnieniem” – napisał Mateusz Dróżdż. Przyznał, że praca w Cracovii wymagała wielu wyrzeczeń i pochłaniała ogrom energii.
„Kierowanie Cracovią było ogromną odpowiedzialnością. To klub o wielkiej tradycji i historii, w moim odczuciu bardzo często niedoceniany” – podkreślił były prezes. Dróżdż zaznaczył, że nie zdążył zrealizować wszystkich zamierzeń, ale cieszył się z rozwoju klubu.
Szczególne podziękowania skierował do kibiców. „Otrzymywałem od Was wiele wsparcia, za co bardzo serdecznie dziękuję. Jestem także zobowiązany za konstruktywną krytykę, bowiem bez niej ciężko byłoby się rozwijać” – napisał.
Dróżdż podziękował także pracownikom klubu, sponsorom, piłkarzom i trenerom. Najwięcej wdzięczności wyraził jednak rodzinie. „Największe słowa podziękowania pragnę skierować w kierunku mojej Rodziny – przede wszystkim wspaniałej Żonie” – podkreślił. Dodał, że teraz chce poświęcić czas dwójce swoich dzieci.
„Cracovia będzie dla mnie na zawsze klubem szczególnym. To był zaszczyt być częścią Cracovii” – zakończył swoje pożegnanie były prezes.



