Półfinały Pucharu Narodów Afryki 14 stycznia 2026 dały dwa zupełnie różne spektakle: najpierw szachy i jeden cios Senegalu, a potem 120 minut nerwów w Rabacie zakończonych loterią rzutów karnych. W finale zagrają Senegal i Maroko, natomiast o trzecie miejsce powalczą Egipt i Nigeria.
Senegal – Egipt 1:0: „jeden strzał, który przesądził cały turniej”
W Tangerze długo pachniało dogrywką. Mecz był „krótki na okazje”, a Egipt – jak opisywał to ESPN – grał wyjątkowo ostrożnie i dopiero w końcówce zaczął realnie szukać gola. Senegal podkręcał tempo w drugiej połowie, coraz częściej zamykał rywala w jego tercji i wreszcie dopiął swego: Sadio Mané przyjął piłkę i uderzył nisko z dystansu, dając prowadzenie, którego „Faraonowie” nie odrobili.
Reuters podkreślał, że Senegal dominował przez większość spotkania, a Egipt do momentu straty nie miał nawet strzału na bramkę ani rzutu rożnego, co dobrze oddaje obraz meczu. ESPN dopisał do tego mocną statystykę-narrację: Egipt przegrał półfinał AFCON po raz pierwszy od 42 lat, a marzenie Mohameda Salaha o pierwszym tytule PNA znów trzeba odłożyć. Senegal awansował do finału, który będzie dla niego jednym z kolejnych w ostatnich edycjach, co tylko wzmacnia tezę, że dziś to jedna z najbardziej regularnych reprezentacji Afryki.
Maroko – Nigeria 0:0, karne 4:2: Bounou i Rabat w roli głównej
Drugi półfinał nie przyniósł bramek ani po 90 minutach, ani po dogrywce, a Reuters opisywał go jako spotkanie z niewielką liczbą klarownych sytuacji, choć gospodarze mieli ich więcej. O awansie zadecydowały karne: Maroko wygrało 4:2, a bohaterem został Yassine Bounou, który obronił dwa strzały z „jedenastki”, zanim Youssef En-Nesyri trafił decydującego karnego.
To zwycięstwo niesie w sobie coś więcej niż sam awans: Reuters przypomniał, że Maroko goni za pierwszym tytułem od pół wieku, więc finał u siebie to dla „Atlas Lions” moment, który może zdefiniować całe pokolenie kadry. Dla Nigerii to kolejny bolesny rozdział turnieju, w którym potrafi zdominować fragmenty gry, ale w kluczowej chwili dostaje „ścianę” w postaci bramkarza i konkursu karnych.
Co dalej: finał i mecz o 3. miejsce
Finał: Maroko – Senegal odbędzie się w niedzielę w Rabacie, co Reuters wprost zapowiada jako starcie gospodarzy z mistrzami z 2021 roku. Mecz o trzecie miejsce zagrają Nigeria i Egipt dzień wcześniej. Po tym, co zobaczyliśmy w półfinałach, scenariusz na weekend jest czytelny: Senegal przywiezie organizację i cierpliwość, a Maroko – stadion, emocje i Bounou, który w takich nocach potrafi zrobić różnicę samą obecnością.



