W poniedziałek na pierwszej konferencji prasowej marcowego zgrupowania reprezentacji Polski przed barażem z Albanią wystąpili selekcjoner Jan Urban i kapitan Robert Lewandowski. Mówili o presji meczu „o wszystko”, sile obecnej kadry, rywalu, a także o przyszłości Lewandowskiego i debiucie Oskara Pietuszewskiego.


Lewandowski: presja, przyszłość i wsparcie dla młodych

Lewandowski podkreślił, że baraże to dla kadry sytuacja maksymalnego obciążenia psychicznego i sportowego. Nazwał spotkania z Albanią i ewentualnym finalistą ze Szwecji lub Ukrainy „dwoma finałami”, w których stawką jest marzenie o kolejnym mundialu. Mówił, że reprezentowanie Polski na mistrzostwach świata to „wielka duma i radość” i że mocno wierzy w awans drużyny.

Zapytany o presję i radzenie sobie z emocjami, zaznaczył, że żadne rady nie zastąpią własnego doświadczenia: każdy zawodnik musi sam przejść drogę uczenia się gry pod presją, choć pomaga, gdy w klubie czujesz się silny fizycznie i mentalnie. Dodał, że stres przed takimi meczami jest normalny, ale często „puszcza” już po pierwszych minutach na boisku.

Wątpliwości dotyczyły też jego przyszłości w kadrze w razie niepowodzenia. Lewandowski przyznał, że nie podjął jeszcze decyzji, „daje sobie czas”, by zastanowić się, co będzie dla niego najlepsze, i nie chciał składać żadnych deklaracji przed rozstrzygnięciem baraży.

Spory blok pytań dotyczył Oskara Pietuszewskiego. Kapitan chwalił 17-latka za świetny początek w FC Porto, nazywając go „nietuzinkowym zawodnikiem”, który może wejść i z pewną nonszalancją pokazać swoje umiejętności. Zadeklarował, że jeśli młody pomocnik będzie potrzebował rady, zawsze może liczyć na jego wsparcie, ale jednocześnie studził nastroje, przypominając, że w Polsce „lubimy się szybko podniecać” i trzeba pamiętać, że różnica między 17‑ a 21‑latkiem jest ogromna także poza boiskiem.

Lewandowski zwrócił też uwagę, że dawno w kadrze nie było tylu piłkarzy, którzy nie tylko grają w klubach, ale „stanowią o ich sile”, co jego zdaniem jest bardzo pozytywnym sygnałem przed decydującymi meczami.


Urban: „To najważniejszy mecz w mojej karierze”

Gdy Lewandowski opuścił salę, pytania zaczęły spadać na Jana Urbana. Selekcjoner bez wahania przyznał, że półfinał z Albanią to „zdecydowanie najważniejszy mecz” w jego trenerskiej karierze. Podkreślił skalę odpowiedzialności za reprezentację – w odróżnieniu od pracy klubowej tu „patrzy na ciebie cały kraj”, a nie tylko kibice jednego zespołu.

Urban mówił, że sztab od początku traktuje marcowe spotkania jak dwumecz – jednocześnie analizują Albanię oraz potencjalnych rywali w finale, Ukrainę i Szwecję, żeby nie zabrakło czasu na przygotowanie, ale w rozmowach z zespołem koncentrują się wyłącznie na pierwszym rywalu. „Na odprawach mówimy tylko o Albanii. O kolejnym przeciwniku będziemy myśleć później” – zaznaczył.

Selekcjoner bardzo mocno przestrzegał przed lekceważeniem Albańczyków. Przypomniał, że w eliminacjach do Euro 2024 Albania wygrała grupę z Polską i Czechami, tracąc mało bramek i prezentując świetną organizację gry w defensywie. Zwracał uwagę, że przeciwko tej drużynie „trudno stwarza się sytuacje”, bo wielu jej zawodników gra lub grało we włoskich klubach i dobrze czuje się w grze zorganizowanej za piłką.

Urban ocenił, że obecna reprezentacja ma „bardzo duży potencjał, większy niż wcześniej”, co jego zdaniem wynika z większej stabilizacji i faktu, że coraz więcej kadrowiczów jest ważnymi postaciami w klubach. Jednocześnie przyznał, że brak niektórych kontuzjowanych graczy (m.in. Skorupskiego) komplikuje obsadę bramki, ale nie zmienia celu: „wiemy, że to pierwszy finał, musimy strzelić jedną bramkę więcej od Albanii”.


Plan zgrupowania i stawka baraży

Polsat Sport i Przegląd Sportowy podają, że poniedziałkowa konferencja z Lewandowskim i Urbanem rozpoczęła się o 14:15, po niej do godz. 15:00 trwała zbiórka kadrowiczów w hotelu, a o 17:30 zaplanowano pierwszy trening na stadionie Legii w Warszawie. W poniedziałek i wtorek drużyna ma trenować na obiekcie Legii, a w środę odbyć oficjalne zajęcia na PGE Narodowym, gdzie w czwartek 26 marca o 20:45 zmierzy się z Albanią w półfinale baraży.

Jeśli Polska wygra, pięć dni później czeka ją wyjazdowy finał baraży ze zwycięzcą meczu Ukraina – Szwecja; jeśli przegra, 31 marca zagra sparing z pokonanym z drugiego półfinału. Zwycięzca „polskiej” ścieżki trafi na mundialu do grupy F z Holandią, Japonią i Tunezją.

Podsumowanie z konferencji jest więc proste: pełna świadomość stawki, mocne podkreślenie szacunku dla Albanii, wiara w potencjał obecnej kadry i ostrożne słowa Lewandowskiego o własnej przyszłości. Teraz wszystko trzeba potwierdzić na boisku w czwartek wieczorem.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *