Sobotnie Strade Bianche (7 marca 2026) zapisało się złotymi zgłoskami w historii kolarstwa: Tadej Pogačar zdobył rekordowy, czwarty tytuł, wygrywając po 80-kilometrowej samotnej ucieczce z przewagą ponad minuty. W wyścigu kobiet Polka Katarzyna Niewiadoma zajęła drugie miejsce po dramatycznym finiszu w Sienie, przegrywając ze Szwajcarką Elise Chabbey w technicznym sprincie na Piazza del Campo.
Pogačar tworzy historię: cztery tytuły i 80 km solo
Tadej Pogačar, 27-letni mistrz świata, zdemolował stawkę Strade Bianche w sposób, który przejdzie do legend kolarstwa. Na sektorze żwirowym Monte Sante Marie, 78 kilometrów przed metą, Słoweniec zaatakował i… już nie został dogoniony.
Przez ponad godzinę jechał samotnie po białych drogach Toskanii, kontrolując wyścig z przewagą wahającą się od 1:15 do 1:40. Gdy 19-letni Francuz Paul Seixas próbował dołączyć do niego po ataku, Pogačar po prostu przyspieszył ponownie i zostawił młodego rywala w tyle.
„Zauważyłem, że [Seixas] pchał mocno na najstromszych odcinkach, ale powiedziałem sobie: daj z siebie wszystko do szczytu i zobaczę, czy dojedzie. W końcu zrozumiałem, że to wystarczy, a Isaac [del Toro] i Jan [Christen] byli tam, by kontrolować pościg” – mówił Pogačar po zwycięstwie.
Słoweniec przekroczył linię mety na Piazza del Campo z przewagą 1 minuty nad Seixasem, który zdobył srebro w swoim debiucie, i 1:09 nad Isaakiem del Toro (trzecie miejsce). UAE Team XRG umieściło aż trzech zawodników w pierwszej szóstce – absolutna dominacja.
To czwarty triumf Pogačara w Strade Bianche (po 2022, 2024, 2025) – rekord wszech czasów, prześcigający trzy wygrane Fabiana Cancellary. Wyścig ukończono z rekordową średnią prędkością 42,7 km/h.
Niewiadoma ponownie druga: czwarty raz w karierze
W kobiecym wyścigu Katarzyna Niewiadoma (Canyon/SRAM zondacrypto) po raz czwarty w karierze zajęła drugie miejsce w Strade Bianche – powtarzając swoje srebrne medale z poprzednich edycji.
Wyścig rozstrzygnął się w dramatycznych okolicznościach. Na 33 kilometrach białych dróg i brutalnym finalnym podjeździe Via Santa Caterina nie zdołano rozstrzygnąć zwycięstwa – ostatnie 300 metrów przez wąskie, techniczne uliczki Sieny stało się prawdziwym MotoGP na rowerach.
Cztery zawodniczki wjechały na szczyt Via Santa Caterina ramię w ramię: Elisa Longo Borghini (która prowadziła), Katarzyna Niewiadoma, Elise Chabbey i Franziska Koch. W finałowym sprincie 32-letnia Szwajcarka Chabbey w stylu Valentino Rossiego „wślizgnęła się” od wewnątrz i minęła wszystkie rywalki, zdobywając największe zwycięstwo kariery.
Niewiadoma finiszowała tuż za nią na drugim miejscu, Koch była trzecia, a Longo Borghini czwarta. „To tyle emocji. Myślę, że nie mogę w pełni pojąć, co osiągnęłam. To zajmie mi dni” – mówiła wzruszona Chabbey po finiszu.
Chaos w stawce: Vollering i faworytki poza grą
Wyścig kobiet był pełen dramatów. Obrończyni tytułu Demi Vollering (FDJ-SUEZ) miała problem mechaniczny na sektorze Le Tolfe, a kilka kilometrów dalej motocykl wiodący grupę gonczą… pomylił trasę i zaprowadził zawodniczki w niewłaściwym kierunku.
Vollering, Pauline Ferrand-Prévot, Lotte Kopecky i kilka innych faworytek zostało zmuszonych do zatrzymania, odwrócenia i straciły blisko trzy minuty – w praktyce kończąc ich wyścig. Vollering skończyła na 20. miejscu, mimo że tydzień wcześniej wygrała Omloop Het Nieuwsblad.
Taktyka Pogačara: atak z 80 km i kontrola
Taktyka Słoweńca była tak prosta, jak brutalna: zaatakować wcześnie, wyjechać solo i utrzymać tempo przez ponad godzinę. W przeciwieństwie do 2025 roku, gdy przegrał po kraksce i wrócił pobity do wygranej, tym razem był w pełnej kontroli.
„To była kopia taktyki z 2024 roku – atak na Monte Sante Marie, ale tym razem nikt nie miał odpowiedzi” – komentował ekspert Eurosportu. Tom Pidcock (2023 winner) próbował gonić, ale miał problemy mechaniczne (wypadł łańcuch) i skończył na 7. miejscu, ponad 2 minuty za Pogačarem.
Relacje TV i analizy
Wyścig był transmitowany na żywo w Eurosport, TVP Sport i Polsat Sport, a powtórki dostępne są w serwisach streamingowych. Fani na forach jak Reddit i Twitter rozpisują się o „najlepszej jeździe solo od czasów Cancellary” i „najbardziej szalonym kobiecym finale w historii Strade Bianche”.
Strade Bianche 2026 potwierdziło, że Pogačar jest niepokonany na toskańskich szutrach, a Niewiadoma – mimo czterech srebrnych medali – wciąż czeka na swoje pierwsze wielkie zwycięstwo w karierze w tym prestiżowym wyścigu.



