Krzysztof Ratajski przegrał z Luke’em Littlerem 0:5 w ćwierćfinale mistrzostw świata PDC w darcie i zakończył najlepszy polski występ na scenie Alexandra Palace od lat. Dla Polaka to była piękna droga do najlepszej ósemki turnieju, ale w decydującym momencie trafił na obrońcę tytułu i numer jeden światowego darta.
Droga Ratajskiego do ćwierćfinału w Ally Pally
Ratajski w tym turnieju wygrał cztery mecze i pokazał, że wciąż potrafi grać na dużej scenie, kiedy rośnie presja, światła świecą mocniej, a publika w Ally Pally żyje własnym życiem. Po drodze eliminował kolejno Alexisa Toylo, Ryana Joyce’a i Wesleya Plaisiera, a kluczowy krok zrobił w 1/8 finału, gdy pokonał Luke’a Woodhouse’a 4:2.
Radio PiK zwraca uwagę, że statystyki z meczu z Woodhouse’em potwierdzały przewagę Ratajskiego: wyższa średnia punktowa i lepsza skuteczność w kluczowych momentach pozwoliły Polakowi zameldować się w ćwierćfinale i wyrównać najlepszy wynik w karierze na MŚ, osiągnięty wcześniej w 2021 roku. Pięć lat czekaliśmy, żeby znów zobaczyć Polaka w najlepszej ósemce i przez chwilę naprawdę dało się poczuć, że ten sport w Polsce rośnie.
Ćwierćfinał: Littler bezlitosny
Ćwierćfinał z Littlerem miał być meczem o półfinał, ale skończył się jednostronnie: 5:0 dla Anglika. Sportowefakty opisały ten pojedynek jako „demolkę”, podając sety 3:2, 3:0, 3:0, 3:2, 3:1 i podkreślając, że Littler był po prostu poza zasięgiem, gdy tylko Polak tracił skuteczność na podwójnych.
Ratajski miał swoje momenty, ale nie wykorzystał szans, a Littler dorzucał do tego potężne zamknięcia i kontrolował tempo spotkania. W praktyce wyszło to, co w darcie bywa najokrutniejsze: możesz rzucać dobrze, ale jeśli w kluczowej sekundzie nie domykasz lega na podwójnej, przeciwnik zabiera ci seta i cały mecz nagle ucieka.
Mistrzostwa świata PDC: co dalej i kiedy finały
Mistrzostwa świata PDC to najważniejszy turniej w kalendarzu darta, rozgrywany w Alexandra Palace w Londynie. BBC przypomina, że półfinały zaplanowano na piątek 2 stycznia, a grane są do 6 wygranych setów. Finał turnieju to tradycyjnie mecz do 7 wygranych setów, czyli format, w którym nie wygrywa się jedną serią, tylko trzeba być powtarzalnym przez długi dystans.
Po wyeliminowaniu Ratajskiego zainteresowanie polskich kibiców przesuwa się na pytanie, czy Littler dociągnie obronę tytułu do końca, czy ktoś go wreszcie zatrzyma. Jedno jest pewne: Polak zagrał turniej, który znów przypomniał, że dart może być w Polsce czymś więcej niż ciekawostką z pubu.



