Czwartek, 26 marca, godz. 20:45. Na Stadionie Narodowym w Warszawie Polska staje do półfinału baraży o awans na mistrzostwa świata 2026 z Albanią – drużyną, która w ostatnim bezpośrednim pojedynku ograła biało-czerwonych 2:0. Stawka jest prosta: kto wygra, gra 31 marca finał baraży. Kto przegra, żegna się z marzeniami o mundialu.


Urban stawia na pewnych: skład bez niespodzianek

Na dzień przed meczem Jan Urban ogłosił skład – a właściwie potwierdzał to, co zapowiadał przez cały tydzień zgrupowania. W bramce stanie Kamil Grabara z Wolfsburga, który ma lekką przewagę w hierarchii nad Bartłomiejem Drągowskim z Widzewa. Defensywę ma budować ustawienie 4-3-3: Tomasz Kędziora, Jan Bednarek, Jakub Kiwior i Matty Cash w linii czterech obrońców.

Środek pola to Piotr Zieliński i Bartosz Slisz – za nimi Urban całą środę rozważał wybór między Sliszem a Jakubem Moderem, który wrócił do kadry po dłuższej przerwie. Ostatecznie to Moder pojawił się dzień przed meczem na konferencji prasowej – co mogło być sygnałem, że znajdzie się w składzie wyjściowym lub będzie bliski wejścia z ławki.

Na skrzydłach Urban postawi na Sebastiana Szymańskiego i Jakuba Kamińskiego, którzy mają dać dynamikę i poszukiwać przestrzeni za plecami albańskich bocznych obrońców. Oskar Pietuszewski – 17-latek z Porto, sensacja ostatnich tygodni – zaczyna na ławce rezerwowych. Urban zdecydował, że na taki mecz czas na debiutanta przyjdzie ewentualnie w drugiej połowie, gdy sytuacja będzie jasna.

Na szpicy oczywiście Robert Lewandowski. Kapitan wchodzi w ten mecz w bardzo dobrej formie: tydzień temu strzelił dublet w Lidze Mistrzów dla Barcelony przeciwko Newcastle (Barcelona wygrała 7:2), notując 108. i 109. gola w tych rozgrywkach i trafiając do 41. różnego klubu w LM. Urban komentował to wprost: „Przełamanie Lewandowskiego to doskonała wiadomość dla kadry przed barażem”.

Osłabienia są dwa: w bramce zabraknie kontuzjowanego Łukasza Skorupskiego, a na skrzydle – Nicoli Zalewskiego, który pauzuje za żółte kartki i ewentualnie wróci do składu w finale.


Słowa przed meczem: Urban, Lewandowski, Moder

Na konferencji prasowej w poniedziałek Jan Urban nie owijał w bawełnę: „Tu jest gra o wszystko” – powiedział do dziennikarzy. Selekcjoner podkreślał, że Albania to najtrudniejszy z możliwych rywali na tej ścieżce baraży, ponieważ potrafi grać bardzo organizowanie w bloku obronnym.

Lewandowski wyraził szacunek do rywali: „Albania jest trudnym przeciwnikiem – zarówno u siebie, jak i na wyjeździe pokazała, że potrafi sprawić kłopoty każdemu” – mówił kapitan. Albańskie media odebrały te słowa jako dowód, że Polacy „boją się” Albanii, ale sam Lewandowski wyraźnie zaznaczył, że to chęć rzetelnej analizy, nie strach.

Na czwartkowej konferencji (dzień przed meczem) głos zabrali Urban i Moder. Urban ogłosił wybór bramkarza – Grabary – i zaznaczył, że skład jest gotowy i przemyślany. Moder, jeden z kandydatów do podstawowego ustawienia, mówił o gotowości i o tym, jak bardzo chce zagrać po dłuższej przerwie w oficjalnym spotkaniu pod wodzą Urbana.


Albania: groźny rywal z Série A w defensywie

Sylvinho ogłosił skład Albanii: w bramce doświadczony Thomas Strakosha, defensywę tworzą Elseid Hysaj (Lazio), Ardian Ismajli (Empoli), Berat Djimsiti (Atalanta) i Mitaj. To defensywa o dużym doświadczeniu w Serie A, co wyjaśnia, dlaczego Albania jest tak trudna do rozkrócenia – każdy z jej środkowych obrońców gra lub grał na najwyższym poziomie we Włoszech.

Środek pola kroi Kristjan Asllani (Inter – Besiktas), Qazim Laci i Nedim Ramadani. Na skrzydłach i w ataku zagrają Ylber Ramadani, Broja (Chelsea), Uzuni (Granada) oraz Asani. W szerokiej kadrze znalazł się też Juljan Shehu z Widzewa Łódź oraz Bujar Pllana z Lechii Gdańsk – albańscy piłkarze z Ekstraklasy.

Albania w swoim ostatnim meczu eliminacyjnym pokonała Polskę 2:0 we wrześniu 2023 roku w Tiranie. Wtedy linia obrony biało-czerwonych była po prostu rozrywana przez szybkie skrzydła Albańczyków. Urban i sztab doskonale pamiętają tamten mecz i cały tydzień przygotowali specjalny plan na neutralizację szybkości Asaniego i Uzuniego.


Historia mówi: Polska górą, ale nie zawsze

W 16 dotychczasowych meczach Polska ma zdecydowanie korzystny bilans: 10 zwycięstw, 3 remisy i tylko 2 porażki – obie w ostatnich kilku latach. Bramki: 20-10 dla biało-czerwonych przez całą historię spotkań.

Pierwsze starcie miało miejsce w 1949 roku w Warszawie – Polska wygrała 2:1. Przez dekady Albanię pokonywano w eliminacjach do mistrzostw świata i Europy niemal regularnie. Ale dwa ostatnie spotkania przyniosły ostrzeżenie: remis i porażka 0:2 we wrześniu 2023pokazały, że ta Albania to nie jest rywal na jedną bramkę przewagi.


Stawka: mundial 2026 i jeszcze jedno pokolenie Lewandowskiego

Zwycięzca czwartkowego meczu 31 marca zagra finał baraży – na wyjeździe, ze zwycięzcą pary Ukraina – Szwecja. Zwycięzca finału jedzie na mundial do USA, Kanady i Meksyku, trafiając do grupy F z Holandią, Japonią i Tunezją.

Dla Lewandowskiego to prawdopodobnie ostatnia szansa na mundial w roli lidera – ma 37 lat, a kolejna taka okazja przytrafi się za cztery lata, gdy będzie po czterdziestce. Dla Jana Urbana to najważniejszy mecz trenerskiej kariery. Dla całej reprezentacji – moment, w którym albo udowodni, że nowe pokolenie dorasta do wielkich turniejów, albo spędzi cztery lata z boleśnie prostym pytaniem: dlaczego tego nie udało się zrobić?

PGE Narodowy, 26 marca, 20:45. Gra się o wszystko.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *