Sezon zasadniczy PlusLigi 2025/2026 za nami, a osiem najlepszych drużyn szykuje się do walki o medale. W ćwierćfinale numer trzy mistrz Polski Bogdanka LUK Lublin zagra z PGE GiEK Skrą Bełchatów, a w pozostałych parach czekają nas starcia Warty Zawiercie z ZAKSĄ, Projektu Warszawa z Jastrzębskim Węglem oraz Resovii z Indykpolem AZS Olsztyn.


Format play-offów: kto z kim i do ilu zwycięstw?

W sezonie 2025/2026 w PlusLidze rywalizowało 14 zespołów, grając dwie rundy systemem „każdy z każdym – mecz i rewanż”. Osiem najlepszych ekip awansowało do fazy play-off, a pary ćwierćfinałowe utworzono według klasycznego klucza: 1–8, 2–7, 3–6, 4–5.

W ćwierćfinałach gra toczy się do dwóch zwycięstw, ze zmianą gospodarza po każdym meczu – pierwszy mecz u wyżej rozstawionego, rewanż u niżej notowanego, ewentualny trzeci ponownie u „rozstawionego”. Zwycięzcy wejdą do półfinałów według drabinki: wygrany pary 1–8 zagra ze zwycięzcą 4–5, a triumfator 2–7 zmierzy się z wygranym 3–6. Przegrani z ćwierćfinałów zagrają o miejsca 5–8, przy czym 5. lokata daje przepustkę do europejskich pucharów – to szczególnie ważne dla klubów spoza ścisłego topu.

Ćwierćfinałowe pary wyglądają następująco:

  • Aluron CMC Warta Zawiercie (1) – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle (8)
  • PGE Projekt Warszawa (2) – JSW Jastrzębski Węgiel (7)
  • Bogdanka LUK Lublin (3) – PGE GiEK Skra Bełchatów (6)
  • Asseco Resovia Rzeszów (4) – Indykpol AZS Olsztyn (5)

Bogdanka LUK – Skra: mistrz kontra najbardziej utytułowany klub

Bogdanka LUK Lublin broni tytułu mistrza Polski i po pierwszej rundzie fazy zasadniczej prowadziła w tabeli z 30 punktami na koncie. Ostatecznie lublinianie skończyli sezon regularny na 3. miejscu, co dało im przewagę własnej hali w ćwierćfinale z PGE GiEK Skrą Bełchatów – klubem, który wygrał 9 tytułów mistrza Polski i wciąż marzy o powrocie na szczyt.

Skra zakończyła sezon zasadniczy zwycięstwem 3:1 nad Cuprum Stilon Gorzów, co pozwoliło jej uzbierać 44 punkty i zająć 6. pozycję (15 zwycięstw, 11 porażek). Co ważne, bilans bezpośrednich meczów obu drużyn w tym sezonie jest idealnie remisowy, ale z silnymi akcentami po obu stronach:

  • w Lublinie Skra sensacyjnie pokonała panujących mistrzów 3:1,
  • w Bełchatowie Bogdanka LUK rozbiła Skrę 3:0, nie oddając jej nawet seta.

Terminarz tej serii wygląda tak:

  • 28.03, godz. 20:00 – Bogdanka LUK Lublin – PGE GiEK Skra
  • 04.04, godz. 20:00 – PGE GiEK Skra – Bogdanka LUK
  • 08.04, godz. 20:00 – ewentualny mecz nr 3 w Lublinie (jeśli po dwóch spotkaniach będzie remis 1:1)

To para, w której mistrz kraju zderza się z marką historycznie największą – sportowo faworytem jest Bogdanka, ale Skra pokazała już w tym sezonie, że potrafi ograć lublinian u nich w hali. Stawką jest nie tylko półfinał, ale też utrzymanie się w grze o Ligę Mistrzów i prestiż wśród sponsorów.


Warta – ZAKSA: lider tabeli kontra król ostatniej dekady

Aluron CMC Warta Zawiercie weszła do play-offów jako lider tabeli, wyprzedzając m.in. Projekt Warszawa i Bogdankę. W ćwierćfinale trafiła jednak na najbardziej „niewdzięcznego” rywala z możliwych: ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle, która co prawda weszła do ósemki z 8. miejsca, ale ma za sobą serię triumfów w PlusLidze i Lidze Mistrzów w poprzedniej dekadzie.

Warta ma przewagę własnego boiska i świeżość, ZAKSA – doświadczenie w meczach o życie. To typowa seria, w której rozstawienie w tabeli nie oddaje w pełni potencjału niżej notowanej drużyny.


Projekt – Jastrzębski: stołeczna moc kontra kryzys giganta

Drugą parę tworzą PGE Projekt Warszawa (2. miejsce po rundzie zasadniczej) i JSW Jastrzębski Węgiel (7.). Projekt zbudował w tym sezonie bardzo szeroki, wyrównany skład, długo bił się o pierwsze miejsce z Bogdanką i Wartą, a teraz chce wreszcie przełożyć moc sezonu zasadniczego na medale.

Jastrzębski Węgiel przychodzi do play-offów z bagażem ogromnych problemów – od sensacyjnych porażek z Barkomem i Norwidem Częstochowa po informację, że Jastrzębska Spółka Węglowa wycofa się z finansowania klubu po sezonie. Sportowo to wciąż zespół, który jeśli złapie rytm, może wygrać z każdym, ale w tle jest pytanie: czy przy takich turbulencjach mentalnie udźwignie ćwierćfinał z rozpędzonym Projektem?


Resovia – Indykpol AZS: najrówniejsza para ćwierćfinałów

Czwarta para to Asseco Resovia Rzeszów (4.) i Indykpol AZS Olsztyn (5.). Oba zespoły przez cały sezon trzymały się w górnej połowie tabeli, notując serie zwycięstw przerywane pojedynczymi wpadkami, ale bez wyraźnych kryzysów.

Resovia ma atut hali Podpromie, jednego z najgłośniejszych obiektów w lidze, Indykpol – bardzo szeroki skład i umiejętność grania na wyjazdach, co pokazywał choćby w starciach z czołówką. To para, w której wielu ekspertów spodziewa się tie-breaków i ewentualnego trzeciego meczu – różnica jakości między 4. a 5. miejscem jest minimalna.


Wnioski przed startem play-offów

Play-offy PlusLigi 2025/2026 startują z wyjątkowo mocną obsadą – w ćwierćfinałach mamy praktycznie wszystkie ostatnie potęgi polskiej siatkówki: ZAKSĘ, Jastrzębski, Skrę, Resovię, do tego nowe siły: Wartę, Bogdankę, Projekt i stabilny Indykpol.

Najwięcej uwagi przyciągnie zapewne seria Bogdanka – Skra: mistrz kontra najbardziej utytułowany klub, remisowy bilans sezonu zasadniczego i gra o być albo nie być w walce o medale. Ale każdy z ćwierćfinałów ma swoją historię – od „miny” w postaci ZAKSY dla lidera z Zawiercia, przez starcie stabilnego Projektu z rozchwianym, ale wciąż groźnym Jastrzębiem, po szalenie wyrównany dwumecz Resovia – Indykpol.

Jedno jest pewne: od ostatniego weekendu marca każdy punkt będzie tu ważył znacznie więcej niż w sezonie zasadniczym. Teraz zaczyna się siatkówka „na serio”.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *