Reprezentacja Polski w piłce ręcznej zakończyła mistrzostwa Europy 2026 z kompletem porażek i ostatnim miejscem w grupie F. Porażka z Włochami 28:29, gdy osiem sekund przed końcem był remis, obnażyła największe problemy kadry: słabą współpracę z obrotowymi i chaos w rozegraniu.
Jak Polska przegrała z Włochami i straciła wszystko w finale meczu
Polska grała z Włochami o trzecie miejsce w grupie, co miało znaczenie dla rozstawienia w kwalifikacjach do mistrzostw świata 2027. Na dwie minuty przed końcem był remis 27:27, a na minutę przed końcem Czapliński trafił z karnego na 28:27. Wydawało się, że Polska dopnie swego, ale w ostatnich sekundach popełniła fatalny błąd: Michał Daszek za szybko wbiegł na boisko, gdy trener Gonzalez ściągał bramkarza, co dało rywalom karę dwóch minut i stratę piłki. Włosi to wykorzystali, a Simone Mengon rzucił bramkę na 28:29, której Polacy już nie zdołali odpowiedzieć.
Trzy porażki i ostatnie miejsce w grupie F
Polska zakończyła turniej z bilansem 0 punktów, 0 zwycięstw, 3 porażek (Węgry 21:29, Islandia 23:31, Włochy 28:29) i zajęła czwarte, ostatnie miejsce w grupie F. Związek Piłki Ręcznej w Polsce podsumował występ w liczbach: 21. miejsce w całych mistrzostwach, najgorsza ofensywa spośród wszystkich zespołów oraz brak punktów po fazie grupowej. To oznacza, że Polska rozpocznie kwalifikacje do mistrzostw świata 2027 od trzeciej rundy prekwalifikacji w dwumeczu z Łotwą.
Słaba współpraca z obrotowymi i chaos w rozegraniu
Rzeczpospolita pisze wprost, że „większym problemem był po raz kolejny atak”. Słabo wyglądała współpraca z obrotowymi, a trójka rozgrywających czasami wprowadzała chaos w akcjach, „wpadając na rywali, zamiast podać w tempo do wychodzącego na pozycję kolegi”. Polacy mieli kłopoty nawet grając w przewadze, a zamiast budować wtedy przewagę, tracili bramki. Selekcjoner Jota Gonzalez dokonywał wielu zmian, ale te niewiele pomagały: słabo grali Widomski i Paterek, a Przytuła wyleciał z czerwoną kartką jeszcze w pierwszej połowie.
Komentarze ekspertów: „totalna tragedia” i „kompromitacja”
Po meczu z Włochami dziennikarze nie oszczędzali kadry. Patryk Serwański z RMF FM napisał: „Totalna tragedia ta nasza piłka ręczna… Przegrywamy z Włochami, kończymy ME bez punktów. Zapewne będziemy najgorsi na całym turnieju pod względem liczby zdobytych bramek. Dramat…”. Mateusz Ligęza z Radia ZET podkreślił, że „nie ma drugiej polskiej reprezentacji w popularnych sportach drużynowych, która odnosiła tak wielkie sukcesy w XXI i zaliczyła większy zjazd od naszych szczypiornistów”.
Paweł Nowakowski, były dziennikarz WP SportoweFakty, dodał: „Od stanu 10:7 koncertowo nasi schrzanili. Był moment, że Włosi siedli i standardowo zabrakło instynktu zabójcy u naszych. Kilka prostych strat, chaos w ataku i Włosi z prezentów skrzapliwie skorzystali”. Sport.pl podsumowało krótko: „Kompromitacja to mało powiedziane”, wskazując na ostatnie miejsce w grupie i brak jakichkolwiek punktów.



