Wczorajsze ćwierćfinały Ligi Mistrzów przyniosły prawdziwą karuzelę emocji. Real Madryt pokonał Bayern Monachium 2:1 po dogrywce, Arsenal wygrał ze Sportingiem Lizbona 3:1, a mecze pełne były zwrotów akcji, czerwonych kartek i dramatycznych finiszów. Oto przebieg najważniejszych wydarzeń.
Real Madryt 2:1 Bayern Monachium (dogrywka)
Na Santiago Bernabéu od początku iskrzyło – Bayern przez 20 minut kontrolował grę, ale w 27. minucie Vinícius Júnior wykorzystał dośrodkowanie Bellinghama i otworzył wynik. Bayern wyrównał w 42. minucie po rzucie rożnym – gol Harry’ego Kane’a z główki dał nadzieję Bawarczykom.
Druga połowa to festiwal błędów – w 68. minucie Musiala otrzymał drugą żółtą za faul taktyczny na Rodrygo, a Bayern musiał grać w dziesiątkę. Real cisnął, ale Lunin wybronił główkę Kimmicha w 82. minucie. Dogrywka rozstrzygnęła się w 108. minucie – Rodrygo po podaniu Modricia zapewnił Real awans. Bayern kończy sezon bez trofeum europejskiego.
Arsenal 3:1 Sporting Lizbona
Arsenal od początku narzucił wysokie tempo – Martin Ødegaard otworzył wynik w 14. minucie pięknym strzałem z dystansu, a Bukayo Saka podwyższył po indywidualnej akcji w 33. minucie. Sporting odpowiedział tuż przed przerwą – Viktor Gyökeres wykorzystał błąd Saliby i trafił na 2:1.
W drugiej połowie Kanonierzy zamknęli temat – Declan Rice w 67. minucie huknął z 25 metrów, a obrona Artety nie dała już rywalom szans. Arsenal z kompletem zwycięstw awansował z pierwszej pozycji swojej grupy i szykuje się na półfinał z najsilniejszymi.
Kluczowe momenty i statystyki
Real – Bayern:
- Posiadanie: 48% – 52%
- Strzały: 15 (7 celne) – 12 (5 celne)
- Czerwona kartka: Jamal Musiala (68′)
- Najlepszy gracz: Jude Bellingham (asysta + odbiór)
Arsenal – Sporting:
- Posiadanie: 62% – 38%
- Strzały: 18 (9 celne) – 8 (3 celne)
- XG: 2.4 – 0.9
- Najlepszy gracz: Martin Ødegaard (gol + 2 asysty)
Co dalej dla zwycięzców?
Real Madryt z dziewiątym awansem z rzędu potwierdza status „Króla Europy” i szykuje się na półfinał z najprawdopodobniej Manchesterem City lub PSG. Arsenal po raz drugi z rzędu w 1/4 i z kompletem zwycięstw pokazuje, że budowa Mikela Artety zaczyna przynosić efekty. Bayern musi przeanalizować błędy, a Sporting kończy sezon z honorem, ale bez trofeum.
Półfinały już za tydzień – czeka nas prawdziwa uczta dla kibiców futbolu europejskiego najwyższej próby.



