Wtorkowy wieczór w Lidze Mistrzów to cztery rewanże w fazie play off, w których nie ma już kalkulacji. Atletico Madryt broni się przed kompromitacją po szalonym 3:3 z Club Brugge, Inter musi odrabiać dwie bramki po porażce 1:3 z Bodø Glimt, Newcastle jest praktycznie jedną nogą w 1/8 po 6:1 w Baku, a Bayer Leverkusen ma komfort 2:0 przed Olympiakosem.
Atletico Madryt – Club Brugge. Remis 3:3 i mecz o reputację
Atletico zremisowało w Brugii 3:3, choć prowadziło już 2:0, więc dziś na Metropolitano gra o to, by nie wypuścić awansu z rąk u siebie. Stawka jest prosta, zwycięzca wchodzi do 1/8 finału, a każda chwila zawahania może skończyć się dogrywką lub rzutami karnymi. W lidze Simeone może czasem przetrwać słabszy dzień, w Europie przy takim wyniku z pierwszego meczu nie ma marginesu błędu.
Inter – Bodø Glimt. 1:3 w Norwegii i presja na San Siro
Inter przegrał na Aspmyra 1:3, więc dziś na San Siro potrzebuje meczu pod pełną kontrolą i minimum dwóch bramek przewagi, by doprowadzić do dogrywki. UEFA zwraca uwagę, że Bodø Glimt w tej edycji u siebie ograło już Inter, Atletico i Manchester City, a trener Kjetil Knutsen zapowiadał przed rewanżem, że jego zespół musi atakować mecz, nie tylko bronić wyniku. Dla Interu to spotkanie o odbudowanie autorytetu, bo odpadnięcie z Norwegami zostałoby we Włoszech odebrane jako sportowa wpadka, niezależnie od formy rywala.
Newcastle – Karabach. Po 6:1 to mecz, w którym nie wolno się tylko skompromitować
Newcastle w pierwszym meczu wygrało w Azerbejdżanie aż 6:1, więc dziś na St James Park ma ogromny komfort i może myśleć o rotacji. UEFA zapowiada ten rewanż wprost jako spotkanie, w którym Anglicy bronią bardzo wysokiej zaliczki i są wyraźnym faworytem awansu. Jedyny realny obowiązek Newcastle to nie dopuścić do chaosu, nie złapać czerwonej kartki i nie dać Karabachowi uwierzyć, że ten dwumecz jeszcze może się „zapalić”.
Bayer Leverkusen – Olympiakos. 2:0 zaliczki i zadanie domknięcia pracy
Leverkusen wygrało w pierwszym meczu 2:0 i dziś u siebie gra o spokojne dokończenie dwumeczu. UEFA w zapowiedzi podkreśla, że to rewanż w Leverkusen z jasnym punktem wyjścia, Bayer ma przewagę dwóch bramek i jest faworytem awansu. Olympiakos musi więc zagrać odważnie, bo tylko szybki gol może ich ustawić w roli drużyny, która realnie wraca do rywalizacji.
Kto ma największe szanse na awans
Najbliżej 1/8 finału są Newcastle i Leverkusen, bo mają wysokie zaliczki po pierwszych meczach. Najbardziej otwarte są dwumecze Atletico z Brugge i Interu z Bodø, bo tu wystarczy jeden gol, by uruchomić nerwówkę, dogrywkę albo serię karnych.
Najlepsze kursy na Ligę Mistrzów oferuje 22bet


