GKS Jastrzębie 1962 oficjalnie wycofało się z rozgrywek Betclic 2. Ligi sezon 2025/2026 oraz z rozgrywek rezerw w V lidze śląskiej. Zarząd klubu poinformował w oświadczeniu, że brak perspektyw finansowych uniemożliwia dalsze uczestnictwo w rozgrywkach. To bolesny koniec dla historycznego śląskiego klubu, który jeszcze kilka sezonów temu grał na poziomie Fortuna 1. Ligi.


Oficjalne oświadczenie: dług rósł, pieniędzy nie było

Zarząd K.S. GKS Jastrzębie S.A. w opublikowanym komunikacie przyznał wprost: nie udało się pozyskać finansowania, które umożliwiłoby utrzymanie drużyn seniorskich. Władze klubu tłumaczyły, że dalsze uczestnictwo w rozgrywkach groziłoby narastaniem kolejnych zobowiązań, których klub nie mógłby regulować – stąd decyzja o wycofaniu.

Zarząd poinformował jednocześnie, że środki zebrane przez kibiców i sympatyków na portalu zrzutka.pl – którzy próbowali ratować klub ostatniej szansy – zostaną w całości przekazane na dalsze funkcjonowanie Akademii GKS Jastrzębie, by ratować przynajmniej piłkarski narybek.


Jak doszło do upadku? Historia finansowej zapaści

Upadek GKS Jastrzębie nie był zaskoczeniem dla nikogo, kto śledził sytuację tego klubu przez ostatnie dwa lata. Punktem zwrotnym był koniec 2024 i początek 2025 roku, kiedy główny sponsor i podmiot powiązany z górnictwem wycofał się z finansowania piłkarskiej sekcji. Jastrzębska Spółka Węglowa, która przez lata była finansowym kręgosłupem sportu w regionie, sama wpadła w poważne tarapaty finansowe.

W konsekwencji JSW wycofała się nie tylko z piłki nożnej, ale ogłosiła też, że od sezonu 2026/27 nie będzie finansować siatkarskiego Jastrzębskiego Węgla ani hokejowego JKH GKS Jastrzębie – to był sygnał, że cały śląski sport oparty o węglowe pieniądze staje pod znakiem zapytania.

GKS Jastrzębie próbował przetrwać samodzielnie, ale sytuacja była dramatyczna: już w sezonie 2024/25 klub miał poważne zaległości w wypłatach dla piłkarzy, a mimo tego zdołał wywalczyć utrzymanie w 2. Lidze. Nowy sezon tylko pogłębił problem – zespół przez całą rundę jesienną 2025 roku nie wygrał ani jednego meczu, zaliczając tylko kilka remisów.


Sezon bez zwycięstwa, odmowa wyjazdu na mecz

Sportowo GKS Jastrzębie był cieniem dawnego siebie. W tabelach Betclic 2. Ligi jastrzębianie tkwili na ostatnim miejscu, nie mając praktycznie żadnych szans na utrzymanie. Kulminacja nastąpiła kilka dni przed oficjalnym oświadczeniem: klub odmówił wyjazdu na mecz z Chojniczanką Chojnice, planowany na 28 marca, powołując się na „trudną sytuację finansowo-organizacyjną”. To był już jasny sygnał dla całej ligi, że decyzja o wycofaniu jest przesądzona.

Miasto Jastrzębie-Zdrój próbowało ratować klub – według medialnych doniesień z miejskiego budżetu przekazano nawet milion złotych jako wsparcie doraźne. To jednak za mało wobec skali zobowiązań. Lokalna zrzutka internetowa rozkręciła się po tym, jak media nagłośniły sprawę, ale pieniędzy od kibiców – mimo olbrzymiej mobilizacji i sympatii – nie mogło starczyć na pokrycie wielomiesięcznych długów i kosztów operacyjnych drużyny profesjonalnej.


Historia, która smutno się zamyka

GKS Jastrzębie ma za sobą piękne karty w polskiej piłce. Klub, założony w 1962 roku, przez lata był wizytówką śląskiego futbolu, awansując wielokrotnie między ligami. Swój szczyt osiągnął w sezonach na poziomie Fortuna 1. Ligi (2018–2022), kiedy grał z największymi polskimi klubami. Po spadku do 2. Ligi nie zdołał powrócić na wyższy poziom, a kłopoty finansowe z każdym rokiem się nawarstwiały.

Dziś seniorska drużyna GKS-u kończy istnienie, a Akademia – jako jedyna forma przetrwania tej marki – będzie żyć z pieniędzy zebranych przez kibiców. To gorzka lekcja o tym, co dzieje się, gdy sport zawodowy zbyt długo opiera się na jednym, kruchym źródle finansowania, i co się staje, gdy to źródło nagle wysycha.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *