IEM Kraków 2026 przeniósł esportową stolicę Polski do TAURON Areny i od razu pokazał, że to wydarzenie na skalę mundialu dla fanów Counter-Strike 2. Przez finałowe trzy dni, od 6 do 8 lutego 2026 roku, sześć najlepszych drużyn walczyło o prestiżowe trofeum i pulę nagród 1 250 000 dolarów.

Pierwszy IEM w Krakowie i duża stawka

Turniej był nowym rozdziałem dla cyklu, który po latach opuścił Katowice i po raz pierwszy tak mocno wszedł w Kraków. W play-offach zagrały: Aurora Gaming, FURIA, G2 Esports, MOUZ, Team Spirit i Team Vitality, a drabinka była pojedynczą eliminacją, z finałem rozgrywanym w formacie BO5.

Frekwencja i atmosfera na trybunach

TAURON Arena od pierwszego dnia żyła tym wydarzeniem, a według relacji z hali trybuny były wypełnione po brzegi. W piątek dało się też zobaczyć, jak bardzo widownia potrafi „pomóc” albo „przeszkodzić”, bo przy meczu MOUZ z G2 atmosfera bywała ostra, a MOUZ dostawało gwizdy i buczenie.

Otwarcie i momenty wokół turnieju

Duże wrażenie zrobiła ceremonia otwarcia z wniesieniem pucharu przez Petera „dupreeha” Rasmussena. Organizatorzy i miasto dołożyli też warstwę wydarzeń towarzyszących, m.in. strefy partnerów i aktywacje na miejscu, a Kraków promował w trakcie imprezy finał Krakowskiej Ligi Szkół.​

IEM Kraków 2026. Vitality mistrzem, FURIA postraszyła tylko na starcie

IEM Kraków 2026 zakończył się zwycięstwem Team Vitality, które w wielkim finale w TAURON Arenie pokonało FURIĘ 3:1. Finał rozegrano w niedzielę 8 lutego, a cała finałowa faza turnieju trwała od 6 do 8 lutego.

IEM Kraków 2026 w skrócie

W Krakowie zagrały 24 drużyny CS2 z całego świata, a pula nagród wynosiła 1 250 000 dolarów. Do play-offów awansowała szóstka: Aurora, FURIA, G2, MOUZ, Team Spirit i Team Vitality.

Przebieg finału Vitality vs FURIA

Finał zaczął się od mapy Mirage i to był najlepszy moment FURII, bo Brazylijczycy wygrali po wyrównanej walce, grając bardzo dobrze taktycznie i strzelecko. Później Vitality wrzuciło wyższy bieg, a im dalej w serię, tym bardziej FURIA traciła impet.

Na Inferno Vitality zagrało już pewnie i wygrało 13:8, co wyrównało stan meczu. Jeszcze mocniej było na Nuke, gdzie Vitality kompletnie zdominowało rywali i wygrało aż 13:2.

Czwartą mapą był Overpass i tu FURIA miała moment odbudowy, bo po słabym początku zaczęła odrabiać straty i przez chwilę nawet wychodziła na prowadzenie na tablicy wyników. To jednak nie wystarczyło, bo Vitality dowiozło serię, a kilka rund przechylił na swoją stronę ZywOo, który w kluczowych momentach potrafił praktycznie sam „zamknąć” akcje.

Bohater finału i liczby

Najlepszym zawodnikiem turnieju był Mathieu ZywOo Herbaut, a w samym finale miał 90 eliminacji i tylko 41 zgonów, z ratingiem 1,66 (HLTV 3.0). Vitality przeszło turniej bardzo pewnie, m.in. wygrywając w fazie grupowej bez straty mapy.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *