Udostępnij artykuł:

Graham Potter, selekcjoner Szwecji, na konferencji prasowej przed wtorkowym finałem baraży o MŚ 2026 z Polską, udzielił wyczerpujących odpowiedzi na pytania o polską kadrę, taktykę Urbana i szanse na awans. Angielski trener, znany z pracy w Ostersunds i Brighton, podkreślił szacunek dla biało-czerwonych, ale zaznaczył, że jego zespół jest gotowy na trudny bój.


Respekt dla Polski i odpowiedź Urbanowi

Potter odniósł się do słów Jana Urbana, który po wygranej z Albanią nazwał Szwecję faworytem. „Każdy ma prawo do własnej opinii. Mecz będzie bardzo wyrównany” – powiedział Potter, cytowany przez szwedzkie media. Podkreślił, że liczba punktów zdobytych przez Polskę i Szwecję w eliminacjach pokazuje wyrównanie: „Szanujemy Polskę, to trudny przeciwnik. Przegrali z Finlandią, ale zremisowali oba mecze z Holandią. Solidny zespół z indywidualną jakością”.

Brytyjczyk wychwalał też Roberta Lewandowskiego: „Top! To klasa światowa, musi być pod szczególną opieką”. Potter przyznał, że Polska jest mocna w defensywie i prawdopodobnie zagra piątką z tyłu, co zmusza Szwecję do ostrożności w ataku.


Motywacja i przygotowania Szwedów

„Rozpoczęliśmy zgrupowanie z jedną myślą: awansować na MŚ. Z Ukrainą wykonaliśmy krok, ale teraz to nieistotne. Musimy wygrać jeszcze jedno spotkanie” – motywował Potter swoich podopiecznych. Podkreślał dyscyplinę i koncentrację: „To mecz o miejsce na mundialu. Nie spodziewamy się łatwej przeprawy”.

Potter, który objął Szwecję po katastrofalnej kadencji Jona Dahla Tomassona, przywrócił tradycyjny szwedzki styl: kompaktową obronę i szybkie kontry. W półfinale z Ukrainą (3:1) zagrał 3-4-3, przechodzącym w 5-2-3, co idealnie pasuje do siły fizycznej Szwedów. Media szwedzkie nazywają go „czarodziejem”, który ekspresowo naprawił kadrę.


Kontuzje i zmiany w składzie

Przed finałem Potter musiał radzić sobie z plagą urazów w obronie. Kontuzjowany Isak Hien został zastąpiony Victorem Eriksssonem z Hammarby – to awaryjne powołanie, a 25-latek ma za sobą tylko jeden cap. „Coś musi być na rzeczy z naszą linią obrony” – komentuje „Expressen”. Potter osobiście oglądał ostatniego meczu Erikssona.

Mimo strat Szwedzi czują się silni dzięki Viktorowi Gyökeresowi (hat-trick z Ukrainą), nazwanemu „potworem z Arsenalu”. Potter chwalił napastnika: „Pokazał, dlaczego jest jednym z najlepszych”.


Taktyka na Polskę i oczekiwania

Potter przewiduje, że Polska postawi na defensywę z kontrami: „Musimy uważać na ich wykorzystanie wolnych przestrzeni”. Szwedzi planują pressing i wykorzystanie skrzydeł, ale z dużą dyscypliną. Bartosz Grzelak, trener w Szwecji, zauważył podobieństwa taktyczne: „Potter gra podobnie do Urbana – 3-4-3 z defensywnym 5-2-3”.

Szwedzkie media piszą o „horrorze” w Sztokholmie (lub Walencji?), ale Potter studzi nastroje: „Przed nami bardzo trudne wyzwanie, ale jesteśmy gotowi”. Selekcjoner zapowiedział podróż po Europie, by rozmawiać z graczami i analizować kadrę Urbana.

Potter, „bardziej szwedzki niż wielu z nas”, zna lokalną piłkę od podszewki po latach w Ostersunds. „Aftonbladet” chwali jego psychologię i budowanie zespołu. SVT: „Potter wyciągnął wnioski z eliminacji i zaskakująco dobrze przygotował baraże”.

Szwedzi obawiają się horroru, ale ufają Potterowi. Finał we wtorek o 20:45 – zwycięzca do grupy F z Holandią, Japonią i Tunezją na MŚ 2026

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *