Sezon 2026 F1 przynosi największe zmiany od dekady: ruchome skrzydła (otwarte na prostych, zamknięte w zakrętach), bolidy lżejsze o 30 kg i jednostki z 50% mocy elektrycznej (350 kW z baterii). Christian Horner nazywa to „bolidami Frankensteina”, FIA bada Mercedes i Red Bulla za limity kompresji, Cadillac debiutuje z Pérezem i Bottasem, a Roman Biliński jedzie do F2 z DAMS.
Aktywna aerodynamika i lżejsze bolidy
Główna zmiana to pełna aktywna aerodynamika – przednie i tylne skrzydła będą automatycznie otwierać się na prostych (tryb Straight, mniej oporu), a zamykać w zakrętach (Corner Mode, więcej docisku). To rewolucja względem DRS, bo działa niezależnie od rywala i na obu osiach.
Bolidy są krótsze, węższe i lżejsze (minimum 768 kg), z mniejszymi oponami Pirelli i prostszą konstrukcją. Silniki 1.6 V6 turbo-hybrydy mają zrównoważone paliwo i trzy razy więcej mocy elektrycznej (350 kW vs 120 kW obecnie), bez MGU-H. Horner z Red Bulla ostrzega przed niestabilnymi „Frankensteinami”, ale FIA obiecuje widowisko i wyprzedzanie.
Kontrowersje silnikowe od startu
Już przedsezonowe testy przyniosły burzę – FIA bada Mercedes i Red Bulla za podejrzaną kompresję w hybrydach (16:1 na zimno, 18:1 na gorąco dzięki metalurgii). Po GP Australii i Chin kierowcy narzekają na zarządzanie energią (100 kg paliwa na wyścig) – „szachy przy 300 km/h”, mówił Norris. Ferrari i Honda naciskają na FIA, by zamknąć lukę.
Cadillac F1 Team – Pérez i Bottas w nowych barwach
- zespół z USA debiutuje z silnikami Ferrari (GM od 2029), Pérezem i Bottasem (łącznie 500 startów, 6 zwycięstw). Pérez po Red Bullu wnosi doświadczenie, Bottas stabilność po Sauberze. Cadillac zainwestował 1 mld USD w bazę w Indianopolis; Verstappen przewiduje „zamieszanie”.
Polacy w tle: Biliński w F2 z DAMS
21-letni Roman Biliński awansował do F2 z DAMS Lucas Oil na 2026 (partner Dino Beganović). Po mistrzostwie F3 syn biznesmena Roberta Bilińskiego jest pierwszym Polakiem na zapleczu F1 i testował z Prema. Dominacja młodych Polaków w kartingu i FRECA otwiera drogę do F1.
Faworyci po GP Chin
Po dwóch wyścigach prowadzi George Russell (Mercedes, 51 pkt), za nim Kimi Antonelli (Mercedes, 47 pkt), Leclerc (Ferrari, 34 pkt) i Hamilton (Ferrari, 33 pkt). Verstappen (Red Bull, ok. 3.5 kurs) faworytem, ale McLaren i Ferrari blisko. Antonelli wygrał GP Chin dla Mercedesa. Sezon zapowiada się na walkę Mercedesa z Red Bullem i Ferrari.



