Weekend 28–29 listopada przyniósł kilka ważnych rozstrzygnięć w PKO Ekstraklasie. Cracovia wreszcie przerwała fatalną serię bez zwycięstwa, Lechia Gdańsk rozbiła Bruk-Bet w walce o utrzymanie, a dzień wcześniej Lech Poznań pewnie pokonał Radomiaka.
Piątek: Lech Poznań demoluje Radomiaka 4:1
Mecz 16. kolejki między Lechem Poznań a Radomiakiem Radom rozegrano w piątek 22 listopada (nie 28, jak można było przypuszczać). Lech pewnie wygrał 4:1 i udowodnił, że po ostatnich wahaniach formy wraca na właściwe tory. Bramki dla „Kolejorza” zdobyli Mikael Ishak dwukrotnie (45′ z karnego i 61′), Pablo Rodriguez (52′) oraz Yannick Agnero (89′). Dla Radomiaka honorowe trafienie zaliczył Elves Balde w 73. minucie.
Lech kontrolował przebieg meczu od początku do końca. Pierwsza połowa była wyrównana, ale tuż przed przerwą gospodarze wyszli na prowadzenie po karnym wykorzystanym przez Ishaka. W drugiej połowie Poznaniacy błyskawicznie podwyższyli wynik – już siedem minut po wznowieniu gry Rodriguez podwyższył na 2:0, a kwadrans później Ishak dobił Radomiak trzecim golem. Choć goście zdołali odpowiedzieć trafieniem Balde, to w końcówce Agnero ustalił wynik na 4:1. To było ważne zwycięstwo Lecha, który chce walczyć o czołowe lokaty w lidze.
Sobota: Cracovia kończy koszmarną serię w Kielcach
Cracovia od tygodni męczyła się bez zwycięstwa. Ostatni triumf „Pasów” miał miejsce w październiku, a od tamtej pory krakowski klub kolekcjonował remisy i porażki. W sobotę 29 listopada w 17. kolejce Ekstraklasy Cracovia wyjechała do Kielc na mecz z Koroną i wreszcie się przełamała, wygrywając 1:0.
Pierwsza połowa była wyrównana, a goście mieli nawet trafienie anulowane przez VAR po analizie spalonego. W 26. minucie Mikkel Maigaard posłał piłkę do siatki po podaniu Filipa Stojilkovicia, ale sędzia po konsultacji z systemem wideo nie uznał bramki. Korona miała swoje szanse – w szóstej minucie Pau Resta strzelał głową tuż obok bramki. Gospodarze marnowali okazje, a to się zemściło.
W 55. minucie Cracovia objęła prowadzenie po fatalnym błędzie obrońcy Korony, Kostasa Sotiriou. Grek źle podał do swojego bramkarza, piłkę przechwycił Ajdin Hasić, a Sotiriou próbując naprawić własny błąd nie zdołał wybić piłki z linii bramkowej. To był jedyny gol w tym meczu, ale wystarczył, żeby Cracovia przerwała passę bez wygranej i wskoczyła do ścisłej czołówki tabeli.
Co ciekawe, po meczu trener Cracovii, Duńczyk Dawid Kroczek, po raz kolejny zaskoczył polskich kibiców mówiąc po polsku przed kamerami. To rzadki widok w Ekstraklasie, gdzie zagraniczni trenerzy zwykle posługują się angielskim. Kroczek od początku swojej pracy w Krakowie stara się komunikować z dziennikarzami po polsku, co zyskuje mu sympatię kibiców.
Sobota: Lechia Gdańsk rozbiła Bruk-Bet 5:1
Drugi sobotni mecz 17. kolejki to starcie drużyn z dolnej części tabeli – Lechia Gdańsk podejmowała u siebie Bruk-Bet Termalicę Nieciecza. Lechia przed tym meczem zajmowała ostatnie miejsce w lidze z zaledwie 14 punktami na koncie i pilnie potrzebowała zwycięstwa w walce o utrzymanie.
Gdańszczanie spisali się jednak znakomicie i pewnie pokonali Bruk-Bet 5:1. To było zdecydowane zwycięstwo, które dało Lechii cenny oddech w tabeli i nadzieję na wyjście ze strefy spadkowej. Bruk-Bet, który też walczy o pozostanie w lidze, odjechał z Gdańska bez punktów i bez goli. Lechia pokazałacharakter i determinację, których brakowało jej w ostatnich tygodniach.
Lechia nie zamierza się poddawać i będzie walczyć o każdy punkt do końca sezonu. Dla Bruk-Betu to kolejna bolesna porażka, która coraz bardziej komplikuje ich sytuację w walce o utrzymanie.



